Zdaniem dr. Konstantinosa Tsetsosa z Uniwersytetu Bundeswehry w Monachium, uszkodzenie podmorskich kabli na Bałtyku to element wojny hybrydowej. Można sobie wmawiać, że nic się nie stało, ale charakter pisma tego, kto za tym stoi, jest rozpoznawalny – powiedział ekspert w rozmowie z PAP.
W poniedziałek, 17 listopada doszło do uszkodzenia dwóch podmorskich kabli telekomunikacyjnych: między Niemcami a Finlandią i Litwą i Szwecją. O spowodowanie obu uszkodzeń jest podejrzewany chiński masowiec (statek przeznaczony do przewozu suchych ładunków luzem – PAP) "Yi Peng 3", którego trasa pokrywa się zdaniem ekspertów z miejscami, w których doszło do incydentów. Podejrzany masowiec został zatrzymany przez duński patrolowiec i obecnie stoi na kotwicy na duńskich wodach terytorialnych. Jeszcze 15 listopada statek ten stał w rosyjskim porcie Ust-Ługa, stamtąd miał wypłynąć do Port-Saidu w Egipcie.