Reklama

„Fake news” czy prawda? Ostrza wymiany zdań Tuska i Szijjarto

Spór na linii Polska–Węgry nabiera nowego wymiaru. Premier Donald Tusk i szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto wymienili ostre wpisy na platformie X, po doniesieniach „Washington Post” o rzekomym przekazywaniu przez Węgrów informacji z posiedzeń UE Moskwie. Polityczne napięcie narasta w przededniu wyborów w Budapeszcie i wizyty prezydenta Karola Nawrockiego.

W miniony weekend relacje między polską a węgierską sceną polityczną znalazły się w centrum międzynarodowych doniesień. Wszystko za sprawą artykułu amerykańskiego dziennika „Washington Post”, który sugerował, że szef węgierskiego MSZ Peter Szijjarto przekazywał Moskwie informacje ze spotkań na forum Unii Europejskiej.

Premier Donald Tusk odniosł się do sprawy na platformie X, stwierdzając, że podejrzenia o przekazywanie informacji do Rosji istniały od dawna. „To jeden z powodów, dla których zabieram głos tylko wtedy, gdy jest to absolutnie konieczne i mówię tylko tyle, ile trzeba” – napisał.

Reklama

Odpowiedź Szijjarto nie była mniej stanowcza. Szef węgierskiej dyplomacji oskarżył Tuska i polskiego ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego o „szerzenie kłamstw” i „fake newsów”, jednocześnie zapraszając premiera Polski do Budapesztu, aby – jak sugerował – wesprzeć tamtejszą opozycję.

Radosław Sikorski włączył się w wymianę zdań, podkreślając, że ujawnione przez „Washington Post” informacje wymagają wyjaśnienia. Szijjarto odpowiedział stanowczo, zapewniając, że doniesienia są nieprawdziwe i mają na celu polityczne wsparcie opozycji TISZA Petera Magyara w przededniu wyborów.

Reklama

Spór nabiera szczególnego znaczenia w kontekście nadchodzących wydarzeń. W poniedziałek prezydent Polski Karol Nawrocki odwiedzi Budapeszt, by spotkać się z premierem Węgier Viktorem Orbanem. To samo popołudnie zaplanowane jest na Wielkie Zgromadzenie skrajnie prawicowej koalicji Patrioci dla Europy, w którym wezmą udział m.in. Marine Le Pen i Matteo Salvini.

Donald Tusk skrytykował udział prezydenta Nawrockiego w wydarzeniu prorosyjskich i eurosceptycznych polityków, określając go jako „fatalny błąd” i „potwierdzenie groźnej strategii osłabiania UE i wzmacniania Putina”.

Reklama

Do wyborów w Budapeszcie pozostały niespełna trzy tygodnie. Sondaże pokazują, że opozycyjna partia TISZA Petera Magyara prowadzi z Fideszem premiera Orbana w większości badań opinii publicznej, zdobywając w lutym 20-punktową przewagę wśród zdecydowanych wyborców. Przed wyborami na Węgry przyjedzie też wiceprezydent USA J.D. Vance, wspierając Orbana.

Ostra wymiana zdań między Warszawą a Budapesztem pokazuje, że w cieniu międzynarodowej dyplomacji polityka krajowa i zagraniczna splatają się coraz wyraźniej. Zbliżające się wybory w Węgrzech i wizyty wysokich rangą polityków tylko podsycają napięcie, stawiając pytania o przyszłość relacji polsko-węgierskich oraz o kierunek polityki europejskiej w regionie.

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama