Ukraińska organizacja feministyczna FEMEN twierdzi, że jej trzy działaczki, które wczoraj demonstrowały w Mińsku na Białorusi, zostały wywiezione do lasu, a następnie pobite, rozebrane, oblane olejem i ogolone na łyso z pomocą noża.
Jak czytamy w oświadczaniu organizacji przesłanym Polskiemu Radiu, nieznani napastnicy mieli też grozić im śmiercią. Kobiety manifestowały wczoraj topless przed siedzibą białoruskiego KGB, w pierwszą rocznicę rozpędzenia przez białoruskie służby opozycyjnej demonstracji po wyborach prezydenckich. Trzymały plakaty z napisami "Wolność dla więźniów politycznych" i "Niech żyje Białoruś".