Reklama

Na przejściu granicznym w Dołhobyczowie doszło do nietypowego i niebezpiecznego zdarzenia, które zmusiło służby do ewakuacji kilkunastu osób i uruchomiło działania policji oraz prokuratury.

Niespodziewane odkrycie przy kontroli

Do zdarzenia doszło na polsko-ukraińskim przejściu granicznym w Dołhobyczowie w środę rano. Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej podczas rutynowej kontroli ujawnili przedmiot przypominający granat. Natychmiast został podjęty alarm bezpieczeństwa.

Rzecznik służb celnych zaznaczył, że podejrzany przedmiot został zauważony w trakcie szczegółowej kontroli jednego z pojazdów, który przekraczał granicę i w którym – jak wynikało z informacji – mogło znajdować się niebezpieczne wyposażenie.

Ewakuacja i przerwanie ruchu

W związku z potencjalnym zagrożeniem na miejsce wezwano policyjnych pirotechników oraz służby ratownicze. Funkcjonariusze zdecydowali o ewakuacji 19 osób przebywających w strefie odprawy granicznej – zarówno pracowników, jak i podróżnych oczekujących w kolejce.

Reklama

Równocześnie zamknięto dla ruchu pas odpraw w kierunku Polski, a inne pasy były kontrolowane z zachowaniem szczególnej ostrożności. Czynności służb trwały kilka godzin, po czym okazało się, że ujawniony przedmiot ma cechy granatu bojowego i budzi uzasadnione podejrzenia co do swojej niebezpiecznej natury.

Działania służb i decyzje prokuratury

Po dokładnej analizie i zabezpieczeniu miejsca zdarzenia służby potwierdziły, że znaleziony przedmiot najprawdopodobniej jest granatem. Policja oraz prokuratura wszczęły postępowanie wyjaśniające w kierunku przestępstwa związanego z posiadaniem materiałów niebezpiecznych bez zezwolenia.

Reklama

Prokurator podkreślił, że tego typu przedmioty nie mogą być przewożone przez osoby prywatne, a ich posiadanie wiąże się z odpowiedzialnością karną. „Znalezienie granatu w strefie odprawy stanowi poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa osób znajdujących się na przejściu” – zaznaczono w oficjalnym komunikacie.

Funkcjonariusze zabezpieczyli granat, a teraz ich zadaniem jest ustalenie, w jaki sposób trafił on na przejście graniczne, kto był jego właścicielem i czy było to działanie zamierzone, czy przypadkowe. Śledczy analizują także ewentualne naruszenia przepisów o materiałach wybuchowych oraz kodeksu karnego.

Reklama

Reakcje i konsekwencje

Po godzinach pracy służb przejście graniczne zostało udostępnione ponownie do ruchu, jednak incydent wywołał szerokie poruszenie. Zarówno osoby, które musiały opuścić strefę odprawy, jak i kierowcy ciężarówek oraz autobusów stojący w kolejkach, musieli zmierzyć się z opóźnieniami i stresem związanym z nagłym alarmem.

Eksperci ds. bezpieczeństwa zwracają uwagę, że przejścia graniczne są miejscami newralgicznymi, gdzie wykrycie niebezpiecznych materiałów wymaga natychmiastowej i precyzyjnej reakcji, by zagwarantować bezpieczeństwo setkom osób korzystających z tego rodzaju infrastruktury.

Reklama

Co dalej w sprawie?

Prokuratura prowadzi dochodzenie w sprawie ujawnienia granatu i możliwości naruszenia przepisów dotyczących materiałów niebezpiecznych. Z uwagi na charakter sprawy śledztwo może trwać tygodnie lub miesiące, zanim zostaną przedstawione szczegółowe wnioski i ewentualne zarzuty wobec osób odpowiedzialnych.

Służby zapowiadają jednocześnie, że kontrole na przejściach granicznych pozostaną wzmożone, by uniknąć podobnych sytuacji w przyszłości.

„Bezpieczeństwo na granicy jest priorytetem, a każdy taki incydent pokazuje, że system kontroli musi działać sprawnie i bez kompromisów” – dodali przedstawiciele straży granicznej i służb celnych.

Reklama

red.oprac.al 

Źródło: TVN24 Aktualizacja: 17/02/2026 08:01
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama