Sejm uchwalił przepisy, które mają uregulować czas pracy lekarzy zatrudnionych na kontraktach. To odpowiedź na problem, o którym od lat alarmowali samorządowcy i eksperci, wskazując na ryzyko związane z wielogodzinnymi dyżurami medyków oraz możliwe zagrożenie dla bezpieczeństwa pacjentów.
Jednym z najbardziej jaskrawych przykładów jest sytuacja ze Szpitala Miejskiego w Sosnowcu. Jak ujawniono podczas prac komisji zdrowia tamtejszej rady miejskiej, jeden z chirurgów miał przepracować w 2023 roku aż 4881 godzin. Oznacza to średnio ponad 400 godzin miesięcznie i około 14 godzin pracy każdego dnia przez cały rok.
Temat od dłuższego czasu nagłaśniała sosnowiecka radna Ewa Szota. Jak podkreślała, skala obciążenia lekarzy zatrudnionych na kontraktach budzi poważne wątpliwości zarówno pod względem jakości opieki medycznej, jak i kondycji samych pracowników ochrony zdrowia.
Dyskusja o czasie pracy lekarzy w Sosnowcu trwa od lat. Szczególne poruszenie wywołała tragedia z 2018 roku, kiedy podczas 24-godzinnego dyżuru zmarł ordynator oddziału ginekologiczno-położniczego. Wydarzenie to zwróciło uwagę na problem przemęczenia personelu medycznego i konieczność zmian systemowych.
Według danych przedstawionych przez radną, rekordowy wynik chirurga przewyższa nawet głośny przypadek lekarza z Warszawy, który pracując w Szpitalu Południowym miał przepracowywać średnio ponad 330 godzin miesięcznie. W Sosnowcu liczby okazały się jeszcze wyższe.
Przez ostatnie dwa lata Rada Miejska w Sosnowcu kierowała apele do Ministerstwa Zdrowia, rządu, Rzecznika Praw Obywatelskich oraz Najwyższej Izby Kontroli o wprowadzenie przepisów ograniczających liczbę godzin pracy lekarzy zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych. Samorządowcy argumentowali, że obecny system pozwala na wykonywanie pracy w wymiarze, który może prowadzić do przemęczenia i zwiększać ryzyko popełnienia błędów.
Problem wynika między innymi z faktu, że lekarze pracujący na kontraktach nie podlegali takim samym ograniczeniom czasu pracy jak osoby zatrudnione na etatach. Dodatkowo szpitale, borykające się z niedoborem kadry medycznej, często korzystały z możliwości zlecania dodatkowych dyżurów tym samym specjalistom.
Zdaniem osób od lat zajmujących się tym tematem, uchwalone przez Sejm przepisy mogą być pierwszym krokiem do uporządkowania systemu i ograniczenia przypadków rekordowo długiej pracy lekarzy. Zwolennicy zmian podkreślają, że stawką jest nie tylko zdrowie medyków, ale przede wszystkim bezpieczeństwo pacjentów korzystających z opieki szpitalnej.
Nowe regulacje mają zakończyć sytuacje, w których pojedynczy lekarze wykonują obowiązki przez tysiące godzin rocznie, często pełniąc wielodobowe dyżury bez odpowiedniego czasu na regenerację. To problem, który przez lata pozostawał nierozwiązany, mimo licznych sygnałów płynących zarówno ze środowiska medycznego, jak i samorządów.
opr. tom na podstawie fakt.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze