Przestoje w większości fabryk Fiata na terenie Włoch to jedna z konsekwencji drugiego dnia strajku kierowców ciężarówek. Ich protest, paraliżujący życie kraju, krytykuje już nie tylko rząd, ale także związki zawodowe.
Po pierwszej, również druga zmiana zakładów w Melfi, Cassino, Pomigliano d"Arco, Val di Sangro i Turynie, nie przystąpi do pracy, ponieważ skończyły się dostarczane z zewnątrz podzespoły. Związek rolników indywidualnych oblicza, że z powodu strajku przewoźników producenci żywności tracą 50 milionów dziennie.