17 ofiar śmiertelnych to bilans protestu w Kinszasie. Kilkudziesięciu demonstrantów wyszło na ulice stolicy Demokratycznej Republiki Konga, po tym jak prezydent Joseph Kabila ogłosił, że wybory zaplanowane na koniec tego roku zostaną opóźnione. Do walki z demonstrantami użyto gazu łzawiącego i amunicji. Protestujący uważają, że prezydent nielegalnie próbuje utrzymać się przy władzy.
[ivideo]http://get.x-link.pl/23dd3a1d-0827-c0a9-6f96-8db70a640614,f3fcb5a0-1a93-4084-e03a-8f400dc52a2c,embed.html" width="1280" height="720" frameborder="0"[/ivideo]