Reklama

Likwidacja CBA. Zapadła decyzja Sejmu

Sejm uchwalił ustawę zakładającą likwidację Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Jeśli nowe przepisy wejdą w życie, instytucja przestanie istnieć 1 października, a jej zadania przejmą m.in. policja, ABW i Krajowa Administracja Skarbowa. Decyzja wywołała ostrą polityczną dyskusję w parlamencie.

W piątek Sejm przyjął ustawę likwidującą Centralne Biuro Antykorupcyjne. Za rządowym projektem, po zmianach wprowadzonych przez komisję administracji i spraw wewnętrznych, głosowało 231 posłów. Przeciw było 180 parlamentarzystów, a 18 wstrzymało się od głosu. Wcześniej odrzucono wniosek klubu PiS o całkowite odrzucenie projektu ustawy.

Nowe przepisy przewidują, że CBA zostanie formalnie zlikwidowane 1 października. Po tej dacie jego kompetencje zostaną rozdzielone pomiędzy inne instytucje państwowe. Zadania związane z walką z korupcją mają przejąć przede wszystkim policja, Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Służba Kontrwywiadu Wojskowego. Część kompetencji trafi również do Krajowej Administracji Skarbowej.

Reklama

Ustawa jest bardzo rozbudowana – liczy blisko 200 artykułów i wprowadza zmiany w około 150 innych ustawach, które do tej pory zawierały odniesienia do działalności CBA. Oprócz samej likwidacji biura określa także nowe zasady koordynacji działań antykorupcyjnych w państwie.

Zgodnie z przyjętymi rozwiązaniami za koordynację walki z korupcją będzie odpowiadał premier za pośrednictwem ministra koordynatora służb specjalnych. Bezpośrednie działania operacyjne prowadzić mają policja, ABW i SKW. Służby te będą obejmować ochroną antykorupcyjną przedsięwzięcia, które wiążą się z podwyższonym ryzykiem nadużyć, m.in. projekty dotyczące wydatkowania środków publicznych, koncesji czy zamówień publicznych.

Reklama

Nowe regulacje przewidują również możliwość objęcia nadzorem antykorupcyjnym podmiotów zewnętrznych realizujących przedsięwzięcia rządowe. Lista takich projektów będzie prowadzona przez premiera, a informacje o objęciu ich specjalną ochroną nie będą stanowiły informacji publicznej.

Podczas debaty sejmowej minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak zapewniał, że likwidacja CBA nie spowoduje utraty prowadzonych spraw. – Żadna sprawa nie zginie, żadna nie przepadnie – podkreślał.

Projekt przewiduje także reorganizację kadr. Z danych zawartych w uzasadnieniu wynika, że w CBA pracuje około 1260 funkcjonariuszy i 200 pracowników cywilnych. Po wejściu w życie nowych przepisów 935 etatów funkcjonariuszy oraz wszyscy pracownicy cywilni mają trafić do policji. Około 180 etatów zostanie przekazanych do ABW, a 145 do Krajowej Administracji Skarbowej. Część funkcjonariuszy może również skorzystać z przysługujących im uprawnień emerytalnych.

Reklama

Decyzja o likwidacji biura wywołała spór polityczny. Kluby Koalicji Obywatelskiej, PSL-TD, Lewicy, Polski 2050 oraz Centrum poparły projekt. Prawo i Sprawiedliwość głosowało przeciw, argumentując, że jest to polityczna zemsta za wcześniejsze działania CBA wobec polityków obecnej koalicji rządzącej. Z kolei Konfederacja zapowiadała, że ustawa może zostać zawetowana przez prezydenta.

Zwolennicy zmian przypominali natomiast kontrowersje związane z działalnością biura, m.in. wykorzystanie systemu Pegasus do inwigilowania senatora Krzysztofa Brejzy, a także wcześniejsze głośne sprawy, takie jak tzw. afera gruntowa z 2007 roku.

Reklama

Likwidacja CBA była jednym z punktów umowy koalicyjnej obecnego rządu. Ustawa trafi teraz do Senatu. Część przepisów przygotowujących proces likwidacji ma wejść w życie 1 lipca, a pełne wygaszenie działalności biura planowane jest na 1 października.

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama