Setki podróżnych, zdezorientowanych i przestraszonych, uciekają z terminali lotniskowych w Meksyku. Powód tego nagłego załamania spokoju to seria gwałtownych incydentów, które w ciągu ostatnich godzin sparaliżowały ruch lotniczy i drogi w zachodnich i centralnych regionach kraju.
Dramat w Meksyku rozpoczął się po tym, jak w niedzielnej operacji sił bezpieczeństwa zginął lider jednego z najgroźniejszych karteli narkotykowych – Nemesio Oseguera Cervantes, znany jako „El Mencho”, przywódca Cartel Jalisco Nueva Generación (CJNG). Jego śmierć wywołała natychmiastową falę przemocy i chaosu w wielu stanach. Członkowie kartelu i ich sprzymierzeńcy podpalali pojazdy, blokowali drogi ciężarówkami i autobusami oraz podejmowali ataki na siły porządkowe, a liczba takich zdarzeń sięga kilkudziesięciu w kilkunastu regionach kraju. W stanie Jalisco, epicentrum niepokojów, władze ogłosiły najwyższy stopień gotowości bezpieczeństwa.
Rozprzestrzeniająca się przemoc błyskawicznie dotknęła kluczowe lotniska regionalne, w tym w popularnych destynacjach turystycznych – Guadalajarze i Puerto Vallarta. Ruch lotniczy został poważnie zaburzony, a wiele połączeń krajowych i międzynarodowych odwołano. Linie takie jak United, Southwest, Alaska, Air Canada i WestJet/Sunwing zawiesiły loty do tych portów, a niektóre samoloty wróciły na trasie z powodu obaw o dostęp do lotnisk i bezpieczeństwo pasażerów.
W mediach społecznościowych i relacjach świadków pojawiły się opisy scen z lotnisk, gdzie podróżni w panice szukali wyjść, niektórzy biegli między terminalami, a inni uciekali z torbami bagażowymi w kierunku wyjść ewakuacyjnych. „Słyszeliśmy wrzaski, krzyki. Ludzie biegali wszędzie” – relacjonowała jedna z pasażerek lotu, cytowana przez zagraniczne media, opowiadając o chaotycznej sytuacji po wybuchu zamieszek.
Nie tylko ruch lotniczy ucierpiał. Paraliż dotknął także sieć drogową – liczne drogi w zachodniej i centralnej części kraju pozostają zablokowane przez podpalenia i barykady. Taka sytuacja utrudnia nie tylko przemieszczanie się turystów, ale również służb ratunkowych i transport publiczny. Lokalne władze i siły bezpieczeństwa starają się przywrócić kontrolę nad kluczowymi trasami, jednak liczba i rozległość blokad znacząco spowalnia działania.
W Polsce i innych krajach biura podróży monitorują sytuację. Według przedstawicieli branży miejsca, do których planowane są obecnie wyjazdy turystyczne, znajdują się w rejonach uważanych za bezpieczne – z dala od epicentrów napięć. Jednak linie lotnicze i rządy niektórych państw, w tym USA i Wielkiej Brytanii, wydały ostrzeżenia dla swoich obywateli przebywających w niektórych stanach Meksyku, zalecając pozostanie w hotelach lub innych bezpiecznych miejscach.
Eksperci ds. bezpieczeństwa podkreślają, że sytuacja może jeszcze ulec zmianie. Chaos spowodowany reakcją kartelu na eliminację jego lidera pokazał, jak gwałtowne są jeszcze zdolności operacyjne band przestępczych w Meksyku i jak szybko może to wpłynąć na codzienne życie mieszkańców oraz odwiedzających kraj turystów.
Sytuacja pozostaje dynamiczna, a podróżni i mieszkańcy są proszeni o śledzenie komunikatów lokalnych władz oraz informacji od instytucji konsularnych w swoich krajach.
red.oprac.al
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze