To była jedna z najbardziej poruszających chwil tegorocznej gali Oscarów. Jessie Buckley odebrała statuetkę dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej i wygłosiła przemówienie, które na długo zostanie zapamiętane. Mówiła o macierzyństwie, miłości i rodzinie – nie kryjąc wzruszenia.
Podczas gali Oscarów w nocy z 14 na 15 marca Jessie Buckley została uhonorowana nagrodą dla najlepszej aktorki pierwszoplanowej za rolę w filmie Hamnet. Jej kreacja Agnes – żony William Shakespeare, próbującej odnaleźć się po stracie dziecka – od początku była uznawana za jedną z najmocniejszych w tegorocznym wyścigu.
Choć sama nagroda nie była dużym zaskoczeniem dla branży, to przemówienie aktorki wywołało ogromne emocje. Buckley skupiła się przede wszystkim na doświadczeniu macierzyństwa, które – jak podkreśliła – zmieniło jej życie.
Na scenie mówiła o „cudownym chaosie serca matki”, dedykując nagrodę wszystkim kobietom, które znają to uczucie. Podkreśliła, że dzięki tej roli lepiej zrozumiała, czym jest matczyna miłość i jak wielką ma siłę.
Nie zabrakło także osobistych podziękowań. Aktorka zwróciła się do swoich rodziców, dziękując im za wsparcie i naukę podążania własną drogą. Szczególnie ciepłe słowa skierowała do męża, którego nazwała swoim najlepszym przyjacielem i w żartobliwy, ale pełen uczuć sposób wyznała, że chciałaby mieć z nim „jeszcze 20 tysięcy dzieci”.
Jednym z najbardziej wzruszających momentów było wspomnienie jej ośmiomiesięcznej córki. Buckley, zwracając się bezpośrednio do niej, mówiła o radości z bycia mamą i o tym, jak bardzo czeka na wspólne odkrywanie świata.
Tegoroczna gala Oscarów przyniosła wiele ważnych momentów, ale to właśnie wystąpienie Jessie Buckley pokazało, że za wielkimi rolami stoją prawdziwe emocje i osobiste historie, które potrafią poruszyć miliony widzów na całym świecie.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze