Podsumowując swoją sześcioletnią misję, przewodniczący Episkopatu Francji abp Éric de Moulins-Beaufort otwarcie przyznał, że jego najtrudniejszym zadaniem było stawienie czoła skandalowi nadużyć seksualnych w Kościele. Wyniki niezależnego dochodzenia były dla niego szokujące, jednak nigdy nie rozważał rezygnacji.
Sześć lat posługi jako przewodniczący Episkopatu Francji było dla abp Érica de Moulins-Beaufort okresem pełnym wyzwań. Jednak, jak sam przyznał, żadne z nich nie było tak trudne jak konfrontacja ze skandalem nadużyć seksualnych. Ujawnione przez niezależną komisję fakty były dla niego wstrząsem, lecz nie zamierzał uchylać się od odpowiedzialności.