Trybunał Konstytucyjny zadeklarował gotowość do dopuszczenia do pracy sędziów, którzy niedawno złożyli ślubowanie przed prezydentem. W przekazanym stanowisku instytucja zapewnia, że przygotowała warunki umożliwiające wykonywanie obowiązków w swojej siedzibie przy Alei Szucha.
Trybunał Konstytucyjny zadeklarował gotowość do dopuszczenia do pracy sędziów, którzy niedawno złożyli ślubowanie przed prezydentem. W przekazanym stanowisku instytucja zapewnia, że przygotowała warunki umożliwiające wykonywanie obowiązków w swojej siedzibie przy Alei Szucha.
„Serdecznie zapraszamy nowych sędziów, którzy złożyli ślubowanie wobec Prezydenta RP do stawienia się w Trybunale Konstytucyjnym i objęcia obowiązków. Zgodnie z art. 195 ust. 2 Konstytucji Prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski zapewni warunki pracy sędziom Trybunału Konstytucyjnego” – przekazała rzeczniczka TK Weronika Ścibor.
Sprawa dotyczy dwojga sędziów – Magdaleny Bentkowskiej i Dariusza Szostka – którzy w środę złożyli ślubowanie w Pałacu Prezydenckim. Uroczystość odbyła się bez udziału mediów.
– Złożyłam ślubowanie w obecności prezydenta – poinformowała Bentkowska. Dodała przy tym, że jej zdaniem nie ma podstaw do różnicowania statusu pozostałych wybranych osób. – Pałac Prezydencki nie może cenzorować wyboru Sejmu, a jeśli my zostaliśmy zaprzysiężeni, to pozostała czwórka też powinna móc to zrobić – zaznaczyła.
Również Dariusz Szostek odniósł się do rozmowy z głową państwa. – Pan prezydent odpowiedział, że za czasów jego kadencji zostały zwolnione dwa miejsca, dlatego na chwilę obecną powołał dwie osoby – relacjonował. Czterech pozostałych sędziów wybranych przez Sejm nadal oczekuje na zaprzysiężenie.
Brak zaprzysiężenia pozostałych kandydatów wywołuje napięcia w obozie rządzącym. Szef MSWiA Marcin Kierwiński poinformował, że rozważane są różne scenariusze umożliwiające im rozpoczęcie pracy.
– Ta czwórka powinna zostać dopuszczona do pracy w Trybunale. Przynajmniej kilka scenariuszy w tym zakresie analizowane było jeszcze przed decyzją pana prezydenta i każdy z tych scenariuszy jest aktualny teraz – powiedział.
Wśród rozważanych opcji wskazał m.in. możliwość złożenia ślubowania przed marszałkiem Sejmu, Zgromadzeniem Narodowym lub notariuszem, a następnie przekazania go prezydentowi. Nie wykluczył też bardziej stanowczych działań.
– Mogę sobie wyobrazić taki scenariusz, nie chcę przesądzać, czy to policja, czy prokuratura, ale że osoby łamiące prawo, w tym przypadku te, które uniemożliwiają tym sędziom podjęcie normalnej pracy, będą musiały się ugiąć pod majestatem państwa – stwierdził.
Inaczej sytuację ocenia otoczenie prezydenta. Zastępca szefa Kancelarii Prezydenta Adam Andruszkiewicz podkreśla, że decyzja Karola Nawrockiego ma podstawy prawne i wynika z potrzeby zachowania stabilności państwa.
– Prezydent uznaje, że jego obowiązkiem jest obsadzenie wyłącznie tych dwóch wakatów, które powstały w trakcie jego kadencji, a nie wcześniejszych – mówił.
Jak zaznaczył, zaprzysiężenie dwóch sędziów pozwoliło osiągnąć minimalny skład Trybunału konieczny do orzekania.
– To decyzja dowodząca troski o państwo i jego funkcjonowanie. Prezydent nie chce doprowadzić do dalszego chaosu czy paraliżu Trybunału – ocenił.
Andruszkiewicz skrytykował również działania rządu. – Prezydent jasno pokazuje, że nie będzie realizował scenariusza narzuconego przez rząd i Donalda Tuska – dodał.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze