Reklama

Nowy układ sił po konflikcie na Bliskim Wschodzie. Szansa dla Polski?

Po opadnięciu „mgły wojny” wokół konfliktu z Iranem zaczyna wyłaniać się nowy obraz globalnej polityki i gospodarki. Zdaniem Rafała Wosia może on oznaczać istotną zmianę układu sił – potencjalnie korzystną dla Polski.

Jak wskazuje Rafał Woś w swojej analizie na portalu Interia, mamy do czynienia z „najciekawszą od lat operacją dyplomatyczno-militarną”, której skutki wykraczają daleko poza sam Bliski Wschód. Autor przekonuje, że działania USA nie były jedynie reakcją na sytuację w Iranie, lecz elementem szerszej strategii przebudowy globalnego ładu.

Jedną z kluczowych tez jest to, że Stany Zjednoczone dążą do przejęcia kontroli nad strategicznymi punktami światowego handlu. Woś podkreśla, że „tym drugim – ukrytym – celem Ameryki była… blokada Ormuzu”, czyli cieśniny kluczowej dla transportu ropy naftowej.

Reklama

Autor zauważa, że decyzja Donalda Trumpa o przejęciu kontroli nad cieśniną zmieniła układ sił: „to amerykańska flota będzie pilnowała, kto może, a kto nie może przejść przez cieśninę”. W efekcie Iran stracił możliwość wywierania presji, a USA zyskały potężne narzędzie wpływu.

Woś wskazuje również na konsekwencje gospodarcze. Jego zdaniem blokada Ormuzu przyczyniła się do wzrostu znaczenia USA jako eksportera surowców: „Ameryka eksportuje dziś ok. 13 mln baryłek ropy dziennie”, a produkcja LNG także gwałtownie rośnie. To – według autora – czyni z USA globalny hub energetyczny.

Reklama

W szerszej perspektywie chodzi jednak o coś więcej niż surowce. Jak pisze Woś, „ustanawiając Amerykę nowym protektorem Ormuzu, Trump zmienia kompletnie reguły gry w światowym handlu”. Kontrola nad cieśninami daje Waszyngtonowi ogromną przewagę negocjacyjną wobec rywali, zwłaszcza Chin.

Autor podkreśla, że działania USA wpisują się w długofalową rywalizację z Pekinem. W tym kontekście znaczenie mają także inne ruchy, jak współpraca z Indonezją, kluczową dla kontroli cieśniny Malakka – strategicznej dla chińskiego handlu.

Reklama

W ocenie Wosia polityka Trumpa to realizacja hasła „Make America Great Again” w praktyce – poprzez odbudowę przemysłu, wzmocnienie pozycji energetycznej i zwiększenie wpływów geopolitycznych.

Z perspektywy Polski autor widzi w tym scenariuszu szansę. Jak zauważa, „silna Ameryka daje nam gwarancje bezpieczeństwa”, choć wiąże się to z kosztami, m.in. większymi wydatkami na zbrojenia. Alternatywa – jego zdaniem – byłaby jednak mniej korzystna.

Podsumowując, Woś przedstawia wizję świata, w którym USA odzyskują dominującą pozycję poprzez kontrolę nad kluczowymi szlakami handlowymi i rynkiem energii. W tym układzie Polska – jako sojusznik Waszyngtonu – może zyskać, o ile dostosuje się do nowych realiów.

Źródło: Interia
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama