Amerykański aktor Matt Clark, znany z ról w kultowych westernach i filmie „Powrót do przyszłości III”, zmarł w wieku 89 lat. Clark odszedł w swoim domu w Austin w Teksasie, po komplikacjach po operacji pleców. Jego odejście potwierdziła rodzina, wspominając aktora jako człowieka pełnego pasji, twardego charakteru i niezawodnego moralnego kompasu.
Matt Clark pozostawił po sobie imponujący dorobek filmowy, który obejmuje ponad 50 pełnometrażowych produkcji. Swoją karierę rozpoczął w 1964 roku rolą w „Black Like Me”, a trzy lata później wystąpił w nagrodzonym Oscarem „W upalną noc” w reżyserii Normana Jewisona.
Najbardziej jednak aktor był kojarzony z westernami. Wystąpił m.in. w takich tytułach jak „Sędzia z Teksasu”, „Pat Garrett i Billy Kid”, „Wyjęty spod prawa Josey Wales”, „Hollywoodzki kowboj”, „Macho Callahan”, „Jeremiah Johnson” czy „Milion sposobów, jak zginąć na Zachodzie”. Na planie spotykał największe gwiazdy kina: Clint Eastwooda, Roberta Redforda, Paula Newmana czy Sidneya Poitiera.
Clark zdobył też uznanie szerszej publiczności dzięki roli w „Powrocie do przyszłości III” oraz licznym serialom telewizyjnym, w tym „Grace w opałach”, „Bonanza” czy „Dynastia”. W wywiadach często podkreślał swoją miłość do westernów, wspominając z pasją dziecięce marzenia o kowbojskim stroju, ostrogach i przygodach na Dzikim Zachodzie.
Rodzina aktora w komunikacie dla mediów podkreśliła jego wyjątkowy charakter: twardy, czasem szorstki, ale niezawodny i oddany bliskim. Sam zbudował swój dom, pielęgnował przyjaźnie przez sześć dekad i nigdy nie zawiódł w kwestii moralności i miłości wobec rodziny.
Matt Clark odszedł w niedzielę rano w wieku 89 lat, pozostawiając po sobie dziedzictwo zarówno w kinie, jak i w sercach bliskich oraz fanów westernów i kultowych produkcji filmowych.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze