Na Netflixie zadebiutował dziś polski serial „Ołowiane dzieci” w reżyserii Macieja Pieprzycy. To sześcioodcinkowa opowieść inspirowana prawdziwymi wydarzeniami: młoda lekarka staje naprzeciw aparatowi państwa, gdy odkrywa masowe przypadki ołowicy wśród dzieci mieszkających w pobliżu Huty Szopienice. W głównej roli – Joanna Kulig.
Twórcy osadzają fabułę w realiach PRL i skupiają się na historii dr Jolanty Wadowskiej-Król – lekarki, która nagłośniła zatrucia ołowiem wśród najmłodszych i próbowała doprowadzić do realnej pomocy, mimo presji, oporu i prób zamiatania problemu pod dywan. Serial jest inspirowany jej życiem oraz książką Michała Jędryki pod tym samym tytułem.
Joanna Kulig, odtwórczyni głównej roli, podkreśla, że bohaterka nie działała „dla sprawy” w abstrakcji, tylko z lekarskiego obowiązku:
„Ona po prostu robiła to wszystko, bo tak trzeba. Była dobrym lekarzem (…) chciała leczyć dzieci i za wszelką cenę im pomóc” – mówiła w rozmowie przy okazji premiery.
Reklama
Reżyser Maciej Pieprzyca wskazuje, że to postać Wadowskiej-Król była dla niego kluczem do opowiedzenia całości. Podczas przedpremierowego pokazu w Katowicach mówił, że uznał tę historię za taką, która „zdecydowanie zasługuje na przypomnienie” i że zrobił wszystko, by ją przenieść na ekran.
W samym serialu mocno wybrzmiewa starcie jednostki z instytucjami: lekarz kontra mechanizmy państwa, w którym niewygodne fakty potrafią stać się politycznym problemem. To napięcie napędza narrację, ale punkt ciężkości pozostaje przy dzieciach i cenie, jaką płaci społeczność, gdy zdrowie przegrywa z interesami.
W obsadzie – obok Joanny Kulig – pojawiają się m.in. Agata Kulesza, Kinga Preis, Michał Żurawski, Marian Dziędziel, Zbigniew Zamachowski i Sebastian Pawlak. Za scenariusz odpowiada Jakub Korolczuk, autorem zdjęć jest Witold Płóciennik, a muzykę przygotowali Antoni Łazarkiewicz i Mary Komasa.
Kulig zwraca uwagę także na sposób pracy z Pieprzycą: mówiła, że to reżyser, dla którego ważne są przygotowania i próby, a ona miała poczucie partnerstwa i prowadzenia w materiale, który jest obszerny i wymagający.
Zdjęcia realizowano w kilku miastach regionu i w stolicy. Wśród lokalizacji wymieniane są Katowice, Ruda Śląska, Świętochłowice, Zabrze, Gliwice, Bytom oraz Warszawa. To właśnie autentyczne przestrzenie przemysłowego Śląska mają budować wiarygodność świata przedstawionego i przypominać, że historia nie wydarzyła się „gdzieś”, tylko w konkretnych miejscach i wśród realnych ludzi.
„Ołowiane dzieci” wchodzą na platformę jako serial inspirowany faktami, ale opowiadany językiem współczesnej produkcji: z emocją, konfliktem i bohaterką, która nie odpuszcza. To jednocześnie opowieść o zdrowiu publicznym i o cenie mówienia prawdy w systemie, który woli spokój od rozliczeń.
red.al
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze