Orlen zdecydował się obniżyć detaliczną marżę na oleju napędowym niemal do zera. Ruch ma złagodzić skutki gwałtownych wzrostów cen paliw, które w ostatnich dniach wywołały duże zamieszanie na rynku. Równocześnie koncern uruchamia promocję dla kierowców korzystających z aplikacji Vitay. To sygnał, że spółka próbuje ograniczyć presję cenową, choć sama sytuacja na rynku wciąż pozostaje napięta.
Informacje o obniżeniu marży pojawiły się po serii mocnych wzrostów cen paliw, szczególnie oleju napędowego. RMF24 podało, że marża na diesla została ścięta z około 25 groszy niemal do zera. Ten ruch ma ograniczyć skalę podwyżek, które kierowcy odczuli na stacjach w całym kraju.
W tle pozostaje sytuacja hurtowa. Według aktualnych danych średnia hurtowa cena oleju napędowego w polskich rafineriach wynosi 6363 zł za metr sześcienny, a benzyny Pb95 5274 zł. Oficjalny cennik hurtowy Orlenu pokazywał w ostatnich dniach poziomy 6300 zł za Ekodiesel i 5069 zł za Eurosuper 95. To pokazuje, że presja kosztowa nie jest wyłącznie detalicznym zjawiskiem, ale wynika także z droższego zakupu paliw w hurcie.
Obok cięcia marży koncern uruchamia promocję dla klientów detalicznych. Z przekazanych informacji wynika, że przez osiem kolejnych weekendów, od 12 marca do 3 maja, kierowcy korzystający z aplikacji ORLEN Vitay będą mogli tankować benzynę lub olej napędowy taniej nawet o 35 groszy na litrze. Limit pojedynczego tankowania objętego promocją wynosi do 50 litrów.
Zasady promocji przewidują dwa poziomy rabatu. Po aktywacji kuponu w aplikacji można uzyskać obniżkę 20 groszy na litrze. Wyższy rabat, czyli 35 groszy na litrze, przysługuje przy dodatkowym zakupie na stacji z oferty sklepowej. Takie warunki promocji potwierdzają informacje dostępne w serwisie Vitay.
Decyzja Orlenu nie oznacza, że problem zniknął. Już kilka dni wcześniej eksperci zwracali uwagę, że możliwości trwałego amortyzowania wzrostów cen przez samą spółkę są ograniczone. Money.pl pisał, że rynek pozostaje silnie uzależniony od sytuacji międzynarodowej i kosztów zakupu paliw, a oczekiwanie, że koncern na dłużej przejmie na siebie skutki kryzysu, może być zbyt daleko idące.
W praktyce oznacza to, że obecna reakcja ma raczej charakter osłonowy niż przełomowy. Orlen sygnalizuje, że nie chce dodatkowo podbijać cen diesla własną marżą, ale kierunek rynku nadal będzie zależał od tego, co wydarzy się w hurcie i na światowych rynkach paliwowych. To wniosek wynikający z zestawienia decyzji detalicznej z aktualnymi poziomami cen hurtowych.
Dla kierowców najważniejsze są dziś dwie informacje. Po pierwsze, Orlen obniżył swoją marżę na dieslu niemal do zera, próbując ograniczyć skutki ostatnich podwyżek. Po drugie, uruchomiona została czasowa promocja na paliwo z rabatem do 35 groszy za litr dla użytkowników aplikacji Vitay. Nie zmienia to jednak faktu, że cały rynek pozostaje w fazie dużej zmienności, a ceny nadal będą zależeć od tego, co wydarzy się poza samymi stacjami.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze