Reklama

Podejrzane pakunki na torach!

Na linii kolejowej nr 273 w rejonie miejscowości Drzeńska w Lubuskiem znaleziono podejrzane pakunki przypominające ładunki wybuchowe. Ruch pociągów został wstrzymany, a składy skierowano na równoległą trasę. Po sprawdzeniu przez policyjnych pirotechników okazało się, że były to atrapy celowo podłożonych ładunków.

Pakunki znalezione przez pracownika kolei

Do zdarzenia doszło w piątek 28 listopada w okolicach Drzeńskiej w gminie Słubice. Na torach linii kolejowej 273 pracownik kolei – tzw. dróżnik obchodowy, odpowiedzialny za regularne kontrole torowiska – zauważył podejrzany przedmiot przypominający ładunek wybuchowy. Stało się to około godziny 10.00 podczas rutynowego obchodu.

Zgodnie z procedurą natychmiast wstrzymano ruch na odcinku, a miejsce zabezpieczono do czasu przyjazdu specjalistycznych służb.

Kontrterroryści potwierdzili: to atrapy

Na miejsce skierowano pirotechników z samodzielnego pododdziału kontrterrorystycznego policji z komendy wojewódzkiej w Gorzowie Wielkopolskim. Po sprawdzeniu pakunku funkcjonariusze stwierdzili, że nie stanowił on realnego zagrożenia – była to atrapa ładunku wybuchowego. Mundurowi podkreślili, że została ona podłożona celowo.

Reklama

Podczas dalszego sprawdzania okolicy znaleziono kolejny podobny przedmiot, również będący atrapą. Policjanci zabezpieczają ślady, analizują nagrania z monitoringu i ustalają osoby odpowiedzialne za podłożenie atrap. Według dotychczasowych ustaleń wszystko wskazuje na zamierzone działanie.

Pociągi przekierowane przez Rzepin

W związku ze znaleziskiem ruch pociągów na odcinku, gdzie leżały pakunki, został wstrzymany. Część składów – zarówno towarowych, jak i pasażerskich – skierowano na równoległą trasę przez Rzepin, co pozwoliło ograniczyć skalę utrudnień. Początkowo zatrzymano dwa pociągi, a pasażerowie kontynuowali podróż z wykorzystaniem komunikacji zastępczej.

Reklama

Po zakończeniu działań pirotechnicznych i oględzin miejsca ruch na linii stopniowo przywracano, jednak śledztwo w sprawie celowego podłożenia atrap jest kontynuowane.

Tydzień wcześniej podobny incydent w Wielkopolsce

Sprawa z Drzeńskiej nie jest odosobniona. Tydzień wcześniej do podobnego zdarzenia doszło w okolicach Ostrowa Wielkopolskiego, gdzie na remontowanym odcinku torów – formalnie wyłączonym z ruchu – ktoś zamocował przy szynie dwa ślepe naboje karabinowe połączone drutem. Również w tym przypadku służby potraktowały sprawę bardzo poważnie i badają motywy sprawcy lub sprawców.

Reklama

Policja nie wyklucza, że tego typu zdarzenia mogą być odbierane jako prowokacje lub próby sprawdzania czasu i sposobu reakcji służb na incydenty związane z infrastrukturą kolejową, zwłaszcza w kontekście ostatnich aktów dywersji na torach.

Fałszywy alarm też jest przestępstwem

Choć w Drzeńskiej i pod Ostrowem nie doszło do realnego zagrożenia wybuchem, konsekwencje prawne dla sprawców mogą być poważne. W grę wchodzi m.in. odpowiedzialność za wywołanie fałszywego alarmu oraz – w przypadku użycia amunicji – za nielegalne posiadanie broni lub jej części. Za takie czyny można trafić do więzienia nawet na kilka lat.

Reklama

Służby podkreślają, że każde zgłoszenie o podejrzanych przedmiotach na torach będzie traktowane z pełną powagą, a działania – od wstrzymania ruchu po wysłanie kontrterrorystów – to nie tylko standard procedur, ale przede wszystkim gwarancja bezpieczeństwa pasażerów i pracowników kolei.

red.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 28/11/2025 18:57
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości