Setki Polaków, uwięzionych w regionie objętym konfliktem po atakach USA i Izraela na Iran, wracają do kraju. W ciągu najbliższych dni planowane są loty specjalne dla osób potrzebujących pilnej pomocy medycznej oraz kolejnych turystów z Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Omanu i Izraela.
Premier Donald Tusk poinformował, że w ciągu kilkunastu godzin do Omanu ma wylądować samolot rządowy, który przetransportuje Polaków wymagających pomocy medycznej. – To transport priorytetowy, z myślą o osobach poważnie chorych – zaznaczył szef rządu. Podkreślił, że jeśli na pokładzie będzie jeszcze miejsce, zostaną zabrani również zdrowi obywatele potrzebujący powrotu.
Minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki przekazał, że od wtorku do Polski wróciło już 574 Polaków, a w kolejnych dniach planowane są dalsze transporty, w tym około 1,8 tys. osób z ZEA.
Rząd powołał specjalny zespół w MSZ, który koordynuje ewakuację. W skład grupy wchodzą przedstawiciele różnych resortów, w tym MSZ, MON oraz ministerstwa sportu i turystyki. Szef rządu zaznaczył, że Polska dysponuje zarówno samolotami rządowymi, jak i wojskowymi, a współpraca z biurami podróży oraz liniami lotniczymi przebiega sprawnie.
Szef MSZ Radosław Sikorski poinformował, że najwięcej Polaków przebywa w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, a część osób z Izraela i Jordanii została ewakuowana drogą lądową do Egiptu, skąd możliwy jest dalszy transport lotniczy.
Wicepremier i szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że polscy żołnierze, ponad 400 osób w regionie, pozostają w gotowości, by wspierać operacje ewakuacyjne, gdy będzie to bezpieczne. – Wszystkie kontyngenty działają w najwyższych klauzulach bezpieczeństwa – dodał.
Minister infrastruktury Dariusz Klimczak poinformował, że w czwartek największy samolot PLL LOT wyruszy na Sri Lankę, a następnie na Malediwy, aby zabrać Polaków turystycznie przebywających w regionie. LOT wspiera również mniejsze biura podróży, zapewniając przeloty w ramach krajowej pomocy.
Premier Tusk zwrócił się do Polaków, aby unikali podróży do państw Bliskiego Wschodu objętych konfliktem. – Jeśli ktoś nie musi tam lecieć, proszę, aby nie ryzykował. Pomoc państwa będzie udzielana w miarę możliwości, ale nie jesteśmy w stanie wysłać samolotów w każde miejsce – podkreślił.
Do tej pory pierwsze grupy Polaków zostały przetransportowane autobusami na lotniska w Omanie i Indiach, a następnie bezpiecznie wracają do kraju. Premier Tusk poinformował także o zmianie logistyki transportu, aby sprowadzić rodaków, którzy czekali w Indiach na możliwość powrotu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze