Co najmniej sześć osób zginęło w katastrofie śmigłowca w Pakistanie. Wśród nich są ambasadorowie Filipin i Norwegii. Na pokładzie maszyny był także polski ambasador Andrzej Ananicz. Jak poinformował szef MSZ Grzegorz Schetyna, Ananicz jest ranny, ale jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Pełen zachodnich dyplomatów śmigłowiec pakistańskiego wojska rozbił się w dolinie Naltar na północy kraju. Maszyna spadła na budynek szkolny. Poza dyplomatami w katastrofie zginęli dwaj piloci oraz żony ambasadorów Malezji oraz Indonezji. Władze Pakistanu wykluczają zamach terrorystyczny jako przyczynę katastrofy.