Reklama

Pożar w poznańskiej galerii handlowej. Policja ustaliła przyczynę

14/10/2025 09:28

Zwarcie instalacji elektrycznej w papugarni było przyczyną pożaru, który wybuchł w niedzielę w galerii handlowej w Poznaniu – poinformował w poniedziałek rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak. Taką opinię wydał, po oględzinach, biegły sądowy z dziedziny pożarnictwa..

Straż pożarna otrzymała zgłoszenie o pożarze przy ulicy Strzeszyńskiej przed godz. 21. W szczytowym momencie działań na miejscu pracowało ponad 100 strażaków. Nie było osób poszkodowanych. Działania ratowników zakończyły się w poniedziałek po południu.

Andrzej Borowiak poinformował w poniedziałek, że miejsce pożaru badał biegły sądowy z dziedziny pożarnictwa. Ocenił on, że ogień powstał w papugarni na I piętrze Galerii Podolany.

„Otrzymaliśmy pisemną opinię, że przyczyną pożaru bez wątpliwości było zwarcie instalacji elektrycznej w pomieszczeniach, gdzie znajdowały się ptaki” – podał.

Rzecznik Wielkopolskiej Straży Pożarnej Martin Halasz przekazał PAP w poniedziałek, że pierwsze strażackie wozy przyjechały na miejsce zdarzenia po sześciu minutach od zgłoszenia.

– Kiedy strażacy dotarli, w środku sklepu był już rozwinięty pożar, a płomienie było widać na dachu budynku. Ogień rozprzestrzeniał się bardzo szybko i zagrażał sąsiednim budynkom – podał.

Halasz wyjaśnił, że strażacy wykorzystali drony, które pomogły ustalić, gdzie dokładnie znajduje się źródło ognia i jak może się on dalej rozprzestrzeniać. Dzięki temu ratownicy mogli odpowiednio rozmieścić wozy strażackie i skuteczniej walczyć z żywiołem, mając na uwadze dojazd kolejnych pojazdów pożarniczych do miejsca natarcia na pożar i obrony przylegających obiektów.

– Świadkowie zdarzenia przekazali strażakom, że w budynku znajdowała się papugarnia. W tej części budynku pożar był najbardziej rozwinięty. Ratownicy prowadzili działania gaśnicze głównie z zewnątrz, korzystając z drabin strażackich, ale roty strażackie weszły także do środka budynku. Gdy jedna z nich dotarła w okolice papugarni, musiała się wycofać – w budynku zapaliły się gazy pożarowe, temperatura była bardzo wysoka, zaczęły odpadać fragmenty sufitu, co zagrażało bezpieczeństwu strażaków – powiedział.

Po opanowaniu ognia, podczas przeszukiwania pogorzeliska, strażacy znaleźli 27 papug, które nie przeżyły pożaru.

Ogień został opanowany przed godz. 3.00. Rano zadaniem strażaków było rozbieranie części dachu i dokładne sprawdzenie, czy w środku nie ma jeszcze ukrytych zarzewi ognia. Działania ratowników zakończyły się po godzinie 13:00.

W akcji brało udział 17 pojazdów gaśniczych, 7 drabin i podnośników mechanicznych, 4 drony, a także przyczepa pompowa służąca do budowy zaopatrzenia wodnego. Strażacy korzystali też z kontenerów sanitarnych, zabezpieczenia medycznego działań oraz pozostałych pojazdów specjalnych.

Obiekt objęty pożarem był kontrolowany przez funkcjonariuszy Państwowej Straży Pożarnej w 2023 r. Martin Halasz podał, że po stwierdzeniu nieprawidłowości komendant miejski PSP w Poznaniu nakazał je usunąć.

PAP/red.
Reklama

Reklama

Wideo wm.pl




Reklama