Reklama

Program SAFE pod znakiem zapytania: premier Tusk zapowiada plan awaryjny

Program SAFE, kluczowy dla finansowania polskiego przemysłu obronnego, wywołał poważny konflikt polityczny. Prezydent może zawetować ustawę, co premier Donald Tusk chce ominąć planem awaryjnym. Wicemarszałek Sejmu ostrzega, że obejście weta to złamanie konstytucji. Konflikt dotyczy zarówno źródeł finansowania, jak i ustrojowych konsekwencji dla państwa.

Program SAFE, przedstawiany przez rząd jako jedno z kluczowych narzędzi finansowania bezpieczeństwa i przemysłu obronnego, stał się osią ostrego politycznego konfliktu. Po zapowiedziach, że prezydent może zawetować ustawę, premier Donald Tusk zaczął mówić o planie awaryjnym. Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak ostrzegł z kolei, że ewentualna próba obejścia weta oznaczałaby złamanie konstytucji. 

SAFE stał się jednym z najważniejszych tematów wokół bezpieczeństwa

SAFE to instrument związany z finansowaniem inwestycji obronnych. Na poziomie unijnym chodzi o program Security Action for Europe, który przewiduje do 150 mld euro pożyczek dla państw członkowskich na inwestycje w obronność. Polska równolegle przygotowała własną ustawę o Finansowym Instrumencie Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE, która miała stworzyć krajowe ramy dla wykorzystania tych środków. 

Reklama

Rząd podkreśla, że w grze są ogromne pieniądze. Donald Tusk po spotkaniu z prezydentem Karolem Nawrockim i prezesem NBP Adamem Glapińskim mówił o „ponad 180 mld zł na naszą obronę i przemysł zbrojeniowy”, zaznaczając, że sytuacja geopolityczna nie daje czasu na zwłokę. 

Tusk mówi o wecie i zapowiada plan awaryjny

We wtorek premier poinformował, że do rządu dotarły informacje, iż prezydent zdecydował się zawetować program SAFE. Donald Tusk zapowiedział, że w tej sytuacji rząd przygotuje „plan B”, argumentując, że na pieniądze z programu czekają zakłady pracy i polski przemysł obronny. Z jego strony padły też słowa, że weto w tej sprawie byłoby „niewybaczalnym błędem”. 

Reklama

To właśnie ta zapowiedź uruchomiła kolejną falę politycznych komentarzy. Pytanie przestało dotyczyć wyłącznie tego, czy SAFE wejdzie w życie, a zaczęło obejmować również sposób, w jaki rząd mógłby próbować utrzymać finansowanie mimo ewentualnej blokady ze strony głowy państwa. 

Bosak: obejście weta oznaczałoby złamanie konstytucji

Krzysztof Bosak w rozmowie na antenie Polsat News ocenił, że jeśli obóz rządzący próbowałby ominąć prezydenckie weto, oznaczałoby to złamanie konstytucji. Wypowiedź wicemarszałka Sejmu była odpowiedzią na narastającą dyskusję o możliwych wariantach dalszego procedowania sprawy SAFE i o tym, czy rząd może znaleźć drogę poza klasyczną ścieżką ustawową. 

Reklama

W tej samej debacie Bosak wpisywał spór o SAFE w szerszy konflikt o granice władzy wykonawczej i o to, jak daleko rząd może się posunąć w sytuacji, gdy napotyka opór prezydenta. To nadaje całej sprawie nie tylko finansowy i bezpieczeństwa wymiar, ale też bardzo wyraźny ciężar ustrojowy. Ten wniosek wynika z treści jego ostrzeżenia dotyczącego konstytucji. 

W tle jest także konkurencyjna propozycja

Dodatkowego znaczenia całemu sporowi nadaje fakt, że po stronie Pałacu Prezydenckiego i NBP pojawiła się alternatywna propozycja. Prezydent Karol Nawrocki mówił o „SAFE 0 proc.”, które miałoby zagwarantować około 185 mld zł bez kredytu unijnego i bez zmiany sytuacji Polski w Unii Europejskiej. Rząd odrzucił jednak ten pomysł. Kancelaria Premiera odpowiedziała, że propozycja NBP to w praktyce „zero złotych”. 

Reklama

W praktyce oznacza to, że spór nie dotyczy wyłącznie samego celu, bo wszystkie strony odwołują się do potrzeby wzmacniania bezpieczeństwa państwa. Różnica dotyczy źródła pieniędzy, konstrukcji prawnej programu i politycznej odpowiedzialności za jego wdrożenie. 

Stawka jest większa niż zwykła polityczna wymiana ciosów

SAFE już wcześniej był przez rząd przedstawiany jako projekt pilny, związany nie tylko z modernizacją armii, ale też z uruchomieniem środków dla firm zbrojeniowych i służb państwowych. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zapowiadało choćby dziesiątki projektów dla Policji, Straży Granicznej i SOP finansowanych właśnie z tego programu. Komisja Europejska wcześniej zatwierdziła udział Polski w unijnym SAFE. 

Reklama

Dlatego obecny konflikt nie jest tylko kolejnym sporem między rządem a opozycją. Chodzi o pieniądze, tempo dozbrajania państwa, kondycję przemysłu obronnego i o to, czy w sprawie bezpieczeństwa uda się zachować zgodność instytucji państwowych. Na dziś pewne jest jedno: po ostrzeżeniu Bosaka i deklaracjach Tuska dyskusja o SAFE weszła w fazę, w której liczyć się będą już nie tylko polityczne deklaracje, ale konkretne decyzje prawne i ustrojowe. 

Źródło: gov.pl, Polsat
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama