Rozmowy w Pałacu Prezydenckim o finansowaniu polskiej obronności zakończyły się bez jednoznacznych decyzji. Prezydent Karol Nawrocki przedstawił rządowi szczegóły projektu „polski SAFE 0 proc.”, jednak premier Donald Tusk ostro skrytykował propozycję i zaapelował o szybkie podpisanie ustawy wdrażającej unijny program SAFE.
We wtorek w Pałacu Prezydenckim odbyło się spotkanie poświęcone finansowaniu polskiej obronności. Prezydent Karol Nawrocki i prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński rozmawiali z premierem Donaldem Tuskiem o alternatywie dla unijnego programu SAFE.
W spotkaniu uczestniczyli również wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz oraz minister finansów i gospodarki Andrzej Domański. Rozmowy dotyczyły zarówno rządowej ustawy wdrażającej unijny program SAFE, jak i przedstawionej przez prezydenta koncepcji „polski SAFE 0 proc.”.
Jeszcze tego samego dnia do Sejmu trafił projekt ustawy dotyczący powołania Polskiego Funduszu Inwestycji Obronnych, który miałby realizować koncepcję „polskiego SAFE 0 proc.”.
Szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki poinformował, że podczas spotkania premier otrzymał szczegółowe informacje dotyczące tej propozycji.
Jak wyjaśnił, projekt ma umożliwić wygenerowanie około 200 miliardów złotych na rozwój polskiej armii w ciągu czterech–pięciu lat. Środki miałyby być przeznaczone wyłącznie na cele obronne i nie mogłyby zostać wykorzystane do łatania deficytu budżetowego ani na inne wydatki państwa.
Bogucki podkreślił również, że projekt nie zakłada uszczuplenia rezerw Narodowego Banku Polskiego. Według jego słów mają one pozostać nienaruszone, a zarządzaniem środkami zajmowałby się Polski Fundusz Inwestycji Obronnych.
Kluczowa dla rządu pozostaje jednak decyzja prezydenta w sprawie ustawy wdrażającej unijny program SAFE. Dokument przewiduje utworzenie specjalnego funduszu, który pozwoli Polsce skorzystać z europejskich środków na obronność.
W ramach programu Polska może otrzymać około 43,7 miliarda euro – czyli niemal 200 miliardów złotych – w formie korzystnie oprocentowanych pożyczek. Według zapowiedzi rządu aż 89 procent tych środków ma trafić do polskiego przemysłu zbrojeniowego.
Pieniądze miałyby zostać przeznaczone m.in. na modernizację armii, wsparcie Policji i Straży Granicznej oraz rozwój systemów cyberbezpieczeństwa.
Po spotkaniu premier Donald Tusk podkreślił, że rząd liczy na szybką decyzję prezydenta w sprawie podpisania ustawy.
– Liczymy na natychmiastową decyzję dotyczącą programu SAFE, czyli tych 180 miliardów złotych na polski przemysł zbrojeniowy i na polską obronę – powiedział szef rządu.
Premier zwrócił uwagę, że w obecnej sytuacji geopolitycznej czas ma kluczowe znaczenie. Jak relacjonował, podczas wcześniejszego spotkania z generałami wojskowymi usłyszał, że liczy się już nie tylko każdy tydzień czy dzień, ale nawet godziny.
– Polska bezwzględnie potrzebuje szybkich i dużych pieniędzy, aby nasza armia była wyposażona na czas w obliczu możliwych zagrożeń – zaznaczył Tusk.
Premier odniósł się również krytycznie do propozycji przedstawionej przez prezydenta i prezesa NBP.
– W największym skrócie to jest SAFE zero złotych – ocenił Tusk, wskazując, że projekt przewiduje powołanie nowych instytucji i organów, ale nie zawiera konkretnych źródeł finansowania.
Podobne stanowisko zaprezentował minister finansów Andrzej Domański. Jego zdaniem projekt nie gwarantuje realnych środków, a jednocześnie zakłada zadłużenie Banku Gospodarstwa Krajowego oraz tworzenie nowych struktur administracyjnych.
Prezydent Karol Nawrocki nie podjął jeszcze decyzji w sprawie podpisania ustawy wdrażającej unijny program SAFE. Ma na to czas do 20 marca.
Premier zapowiedział jednak, że rząd przygotował już alternatywne rozwiązanie. Jeśli prezydent zawetuje ustawę, gabinet będzie chciał uruchomić środki na obronność poprzez decyzję Rady Ministrów.
Tusk podkreślił jednak, że takie rozwiązanie miałoby swoje konsekwencje. W jego ocenie w przypadku weta zabraknie pieniędzy m.in. na wsparcie Straży Granicznej, Policji czy systemów cyberbezpieczeństwa.
Tymczasem w Sejmie rozpoczynają się prace nad prezydenckim projektem ustawy. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zapowiedział, że parlament najpierw dokładnie przeanalizuje dokument. Jak podkreślił, chodzi o bardzo poważne pieniądze i decyzje, które wymagają dokładnego rozważenia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze