Jak czytamy na wp.pl, spotkanie prezydenta Karola Nawrockiego z premierem Donaldem Tuskiem przebiegało w atmosferze napięcia i frustracji. Głównym tematem była ustawa umożliwiająca Polsce korzystanie z unijnego programu SAFE, a także alternatywna propozycja prezydenta, oparta na zyskach NBP. Według informatorów Onetu, rozmowy zakończyły się niejasnymi deklaracjami i obawą o dalsze komplikacje polityczne.
Według informacji przekazanych przez Onet, spotkanie prezydenta Nawrockiego z premierem Tuskiem zaczęło się od kurtuazyjnej wymiany uprzejmości, lecz szybko przeszło w dyskusję o kluczowych kwestiach finansowania polskiej obronności. Premier pytał m.in. o decyzję prezydenta w sprawie weta wobec ustawy o unijnym programie SAFE, a także o źródła finansowania nowego funduszu na zbrojenia.
Jak podkreślają źródła Onetu, Nawrocki potrzebował czasu na namysł i dawał do zrozumienia, że obecna formuła SAFE jest dla niego trudna do zaakceptowania. Premier Tusk i przedstawiciele rządu – w tym generałowie Wiesław Kukuła i Artur Kuptel – spodziewali się jednak, że prezydent zdecyduje się na weto.
Po spotkaniu Tusk krytycznie odniósł się do kontrpropozycji prezydenta, czyli tzw. „Polskiego SAFE 0 proc.”, który miałby umożliwić wykorzystanie zysków NBP pochodzących ze wzrostu wartości rezerw złota na finansowanie armii. Premier jasno zaznaczył, że projekt zgłoszony przez KPRP nie zostanie natychmiast procedowany w Sejmie, a środki z NBP nie zastąpią pożyczki z SAFE. – „Na razie tych pieniędzy nie ma” – podkreślił Tusk, dodając, że rząd pozostaje otwarty na ich wykorzystanie, gdyby stały się dostępne.
Program SAFE, jak przypomina Onet, przewiduje wsparcie w wysokości 150 mld euro dla państw UE, głównie na zakup sprzętu wojskowego produkowanego w Europie. Polska jest największym beneficjentem, co budzi kontrowersje polityczne – przeciwko programowi opowiadają się m.in. Prawo i Sprawiedliwość oraz Konfederacja.
Alternatywna propozycja prezydenta Nawrockiego zakłada wykorzystanie około 185 mld zł zysków NBP, głównie ze wzrostu wartości złota, na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych. Zyski te mogłyby zostać pozyskane poprzez sprzedaż i natychmiastowy odkup kruszcu lub poprzez zmianę przepisów pozwalającą zaksięgować wzrost wartości złota jako dochód. 95 proc. tych środków trafiłoby bezpośrednio do funduszu.
Według anonimowych urzędników, atmosfera spotkania była napięta, a przedstawiciele rządu opuścili Pałac Prezydencki sfrustrowani. Jak zaznaczono, premier Tusk był roztrzęsiony, a politycy koalicyjni nie rozumieli, dlaczego sprawa wywołuje taki spór polityczny.
Spotkanie uwidoczniło różnice w podejściu do finansowania obronności między Pałacem Prezydenckim a rządem, a przyszłość ustawy SAFE oraz jej alternatywy pozostaje niepewna. Decyzje w tej sprawie mogą zaważyć na tempie modernizacji polskiej armii oraz wykorzystaniu unijnych funduszy w najbliższych latach.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze