Po kilku dniach zmiennej pogody nadchodzi przełom: od piątku napłynie suche powietrze, a zachmurzenie szybko ustąpi. W weekend termometry pokażą nawet 15 st. C na południu, jednak nocne przymrozki do -4 st. C nadal będą utrzymywać się szczególnie na Podlasiu i w kotlinach górskich. Kierowcy i piesi muszą pamiętać o porannej śliskości nawet przy wiosennym słońcu.
Pierwsza część tygodnia ma jeszcze przynieść pogodową mieszankę. W wielu regionach, szczególnie na północy i w centrum, dominować będzie zachmurzenie, lokalnie z opadami słabego deszczu. Na południu słońce ma się przeplatać z chmurami, ale wiatr może obniżać temperaturę odczuwalną.
Kluczowa zmiana ma nadejść w piątek 6 marca. Modele zapowiadają napływ suchej masy powietrza i szybkie ograniczanie zachmurzenia, początkowo na zachodzie. W kolejnych dniach słońce ma objąć niemal cały kraj, a wiatr osłabnie, co sprzyja stabilnej aurze.
Wraz z wyżem ma przyjść ocieplenie. W prognozach na weekend pojawiają się wartości rzędu 14–15 st. C na południowym zachodzie, a w innych regionach niewiele mniej. Równocześnie nocami i o porankach mają utrzymywać się przymrozki. Wskazywane są spadki temperatury do około -4 st. C, szczególnie na Podlasiu i Suwalszczyźnie, a podobne wartości mogą pojawić się w kotlinach górskich.
Kulminacja słonecznej aury ma przypaść na poniedziałek 9 marca. W prognozach pojawia się scenariusz niemal bezchmurnego nieba od północy po południe kraju. Najcieplej ma być na zachodzie i południu, gdzie wartości mogą zbliżać się do 15 st. C, a w centrum oscylować w okolicach 14 st. C. Nawet na chłodniejszym północnym wschodzie zapowiadane są temperatury wyraźnie dwucyfrowe.
Meteorolodzy podkreślają, że pogodne noce sprzyjają radiacyjnemu wychłodzeniu podłoża. To oznacza, że po ciepłym dniu rano wciąż mogą pojawiać się oblodzenia, zwłaszcza na mostach, wiaduktach i w zacienionych fragmentach dróg. W praktyce wiosenne słońce nie wyklucza porannego skrobania szyb.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze