Ratownicy GOPR zakończyli akcje ratunkowe prowadzone na Baraniej Górze i w okolicach Babiej Góry w Beskidach. Sprowadzili z góry turystów, którzy nie mogli samodzielnie wrócić z wędrówek.
Najpierw sprowadzono kilkunastu turystów, którzy utknęli w górnych partiach Babiej Góry. Są już bezpieczni w schronisku na Markowych Szczawinach. Najdłużej trwał transport dwóch osób- małżeństwa, które ze względu na wycieńczenie i wychłodzenie były przenoszone na noszach. Osoby te zostały przekazane w rejonie Przełęczy Krowiarki pogotowiu ratunkowemu. Kobieta i mężczyzna zgubili się na Babiej Górze. Są w poważnym stanie.