W swoim najnowszym felietonie dla portalu Fronda.pl Marek Formela analizuje narastające napięcia między mieszkańcami dużych miast a lokalnymi władzami. Punktem wyjścia dla autora jest planowane referendum w Krakowie, które przedstawia jako wyraz obywatelskiego sprzeciwu wobec stylu rządzenia prezydenta Aleksandra Miszalskiego.
Publicysta ocenia, że referendum jest reakcją na sposób sprawowania władzy przez samorząd, a także sygnałem szerszego kryzysu relacji między mieszkańcami a miejskimi elitami politycznymi. Jak pisze Formela, „referendum w Krakowie to sprzeciw obywateli wobec sobiepaństwa władzy”.
Autor przekonuje, że samorządy coraz częściej oddalają się od obywateli, koncentrując się na rozbudowie własnych struktur administracyjnych i politycznych wpływów. W jego opinii przykładem takiego procesu są również pomysły wzmacniania regionalnych metropolii czy rozwijania szerokiej autonomii samorządowej.
W tekście pojawia się także odniesienie do Alexisa de Tocqueville’a i jego rozważań o demokracji. Formela przypomina fragment „O demokracji w Ameryce”, w którym francuski myśliciel pisał o paradoksie demokracji — formalnej wolności obywateli przy jednoczesnym wzroście administracyjnej kontroli państwa i urzędów.
Felietonista cytuje słowa: „Obywatele są na zmianę zabawką w rękach władzy lub jej zwierzchnikami, są czymś więcej niż królowie i czymś mniej niż ludzie zarazem”.
Według autora współczesne samorządy coraz częściej wykorzystują swoją pozycję do narzucania mieszkańcom decyzji administracyjnych, ograniczeń komunikacyjnych czy fiskalnych, nie prowadząc przy tym realnego dialogu społecznego.
Drugą część tekstu Formela poświęca sytuacji w Gdańsku. Autor wskazuje, że również tam narasta niezadowolenie części mieszkańców i środowisk gospodarczych wobec polityki władz miasta kierowanych przez Aleksandrę Dulkiewicz.
W felietonie wymieniane są m.in. konflikty dotyczące ograniczeń dla kierowców, problemów parkingowych, relacji z radami dzielnic czy napięć z restauratorami działającymi na Głównym Mieście.
Formela przywołuje także informacje opublikowane przez portal „Gdańsk. Strefa Prestiżu”, według których magistrat miał przeznaczyć około 900 tys. zł na działania związane z kształtowaniem opinii publicznej poza standardową promocją miasta.
Zdaniem autora atmosfera polityczna w Gdańsku może przypominać sytuację, która wcześniej pojawiła się w Krakowie i Zabrzu. W jego ocenie referendum staje się dziś narzędziem obywatelskiej kontroli nad lokalną władzą.
W zakończeniu felietonu Marek Formela podkreśla, że referenda lokalne mogą być formą demokratycznej odpowiedzi mieszkańców na poczucie oderwania władz od codziennych problemów obywateli.
Jak pisze autor: „W referendum to obywatele mówią sprawdzam, a nie partie z obywatelem w nazwie”.
Według Formeli właśnie dlatego wydarzenia w Krakowie wywołują polityczny niepokój również w innych dużych miastach, w tym w Gdańsku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze