W dniach 28-29 kwietnia 2026 r., w Dubrowniku odbył się szczyt Inicjatywy Trójmorza. Warto przyjrzeć się, jak rozwija się ten format, jaka jest jego geneza oraz jakie perspektywy dla Polski niesie członkostwo w tej Inicjatywie, zrzeszającej państwa europejskie położone od Bałtyku aż po Adriatyk i Morze Czarne.
Na początek warto wspomnieć, iż koncepcje rozwoju połączeń infrastrukturalnych Polski na osi Północ-Południe sięga ubiegłego wieku. Już w 1921 roku polski geograf, Stanisław Pawłowski, w napisanym przez siebie podręczniku do geografii zatytułowanym Geografia dla klas wyższych. Tom 2 Kraje i morza europejskie - Polska docenił znaczenie geostrategiczne położenia Polski zauważając atuty handlowe nie tylko na osi Wschód - Zachód lecz także Północ-Południe:
„Tedy też przez etnograficzny obszar Polski, rozpostarły między Bałtykiem a Karpatami, musi również dążyć wszelki ruch handlowy i kulturalny do Europy wschodniej, o ile obiera sobie najkrótszą drogę lądowa, gdyż droga przez Polskę jest najkrótsza i najdogodniejsza. Także w kierunku południowym do znaczenia dojść by mogły odwieczne szlaki drożne, czy ów „bursztynowy”, który przez Bramę Morawską łączył niegdyś kraje przy nim leżące z Gdańskiem, czy ów „grecki”, który mógłby odżyć dzięki kolejom czy parokrotnym połączeniom wodnym Bałtyku z morzem Czarnem”.
Reklama
Powyższy cytat pochodzący ze wspomnianej monografii jasno wskazuje na to, że świadomość atutów geoekonomicznych jakie płyną z rozwoju szlaków handlowych z portów bałtyckich w kierunku mórz południowej oraz południowo-wschodniej Europy- Adriatyckiego oraz Czarnego istnieje od wielu lat a projekty infrastrukturalne takie jak autostrada A1 łącząca porty Gdyni oraz Gdańska z polsko-czeskim przejściem granicznym czy powstająca Via Carpathia łącząca granicę polsko-litewską z granicą polsko- słowacką a innymi słowy Suwalszczyznę z Beskidem Niskim wpisują się w długofalową strategię geoekonomiczną państwa polskiego polegającą na wykorzystaniu połączeń handlowych z północy na południe.
Innym poświadczeniem historycznym opisującym znaczenie szlaku handlowego na linii Bałtyk - Morze Czarne przebiegającego także przez terytorium Rumunii jest publikacja autorstwa Jana Kantego Czyrki, Budowa nowych dróg wodnych, wychowawczych, finansowych, militarnych i prawnych z 1937 roku. Na uwagę zasługuje następujący fragment:
„Droga wodna Śląsk - Morze Czarne i Bałtyk - Morze Czarne będzie łatwą do zarządu, skoro przebiega przez obszar dwóch państw: Polski i Rumunii. To wszystko świadczy o tym, że projektowana przed wojną kolej Berlin - Bagdad była drobnostką wobec olbrzymiego znaczenia gospodarczego kanału śląsko-podkarpackiego łączącego systemy wodne Łaby, Odry, Wisły, Dniestru i Dunaju. Wymieniona droga wodna Odra, Wisła, Dniestr, Dunaj jest najkrótszą i najdogniejszą drogą dla większej części Niemiec a także dla państw skandynawskich i bałtyckich w handlu z Rumunią, Lewantem i Wschodem Dalekim. Nowe drogi skrócą drogi naokoło Europy o 6000 do 7000 kilometrów. Podobnie Czechosłowacja i Węgry będą miały ułatwioną wymianę towarową przez Wisłę i karpackie rzeki Dunajec, San, Stryj niedaleko do krajów skandynawskich, bałtyckich i na zachód do Europy ale także do Rosji i odwrotnie. Za przewóz tymi drogami popłyną do nas pieniądze z zagranicy. Znawcy obliczają, że przewóz nawet jedną drogą wodną śląsko-podkarpacką już w pierwszym roku przewyższy znaczne ilości transportu przez kanał sueski, który rocznie przynosi dochodów 550 milionów franków. My trzymać będziemy rękę na pulsie życia gospodarczego wielu ziem i krajów. Trzeba tylko zwrócić uwagę na wodę i na i gospodarcze czynniki związane z pracą. Projektowane drogi wodne będą miały przełomowe znaczenie dla Górnego Śląska, Pomorza, Podkarpacia, Warszawy i Lwowa i w ogóle dla tak całego kraju jak i zlewiska Morza Bałtyckiego i Czarnego”.
Przytoczony powyżej fragment ukazuje duże znaczenie handlowe szlaków łączących porty bałtyckie z czarnomorskimi w okresie dwudziestolecia międzywojennego. Z kolei w przypadku szlaku handlowego łączącego polskie porty z adriatyckim wybrzeżem państw byłej Jugosławii (w szczególności Chorwacji i Słowenii jako członków Trójmorza) podłoże historyczne ma ukształtowany w dwudziestoleciu międzywojennym handel pomiędzy ówczesnym Królestwem Jugosławii a II Rzeczpospolitą.
Polski geograf, Tadeusz Dybczyński w swojej publikacji z 1939 roku zatytułowanej Półwysep Bałkański napisał, że polski węgiel stanowił w latach 30-tych ubiegłego wieku aż 30% całkowitego węgla pochodzącego z importu na jugosłowiańskim rynku, natomiast Polska była głównym odbiorcą
w Europie pochodzącego z Jugosławii tytoniu. Jednakże według danych za 1936 rok podanych przez Dybczyńskiego największymi partnerami handlowymi Królestwa Jugosławii były wówczas: niemiecka Trzecia Rzesza, Austria, Czechosłowacja oraz Wielka Brytania. Pisząc o współczesnej Inicjatywie Trójmorza, która opiera się przede wszystkim na luźnej współpracy na płaszczyźnie ekonomicznej państw Europy Środkowo-Wschodniej, nie sposób pominąć historycznych koncepcji geopolitycznych wobec tego regionu. Najważniejszą z nich była koncepcja historycznego Międzymorza, powstała u schyłku II wojny światowej. Była ona wspierana przez Środkowoeuropejski Klub Federalny powstały w Rzymie w 1945 roku. W tymże Klubie istotne role odgrywali m.in. Juliusz Poniatowski, pełniący wcześniej w latach 1934-1939 funkcję ministra rolnictwa (był on także żołnierzem „Legionów” oraz działaczem politycznym partii PSL-Wyzwolenie) oraz słoweński polityk z ówczesnej Jugosławii Miha Krek. W opracowanej w 1946 roku broszurze: Intermarium: Karta Wolnego Międzymorza 1946 przedstawili oni założenia koncepcji stworzenia politycznego obszaru noszącego nazwę Międzymorze, obejmującego obszary od Bałtyku aż po Morze Egejskie oraz Adriatyk i Morze Czarne. Ziemie te określili jako obszar strefy, na której przeplatają się imperialistyczne interesy Niemiec oraz Rosji. Wyrazili ubolewanie nad powstaniem „żelaznej kurtyny’’
i zapanowaniem ustroju realnego socjalizmu w państwach wspomnianego wyżej obszaru, o czym świadczy sformułowanie:
„W szczególności poza greckim, wszystkie narody zamieszkujące Międzymorze bałtycko-czarnomorsko- egejsko-adriatyckie zostają w jej wyniku skazane na zamianę niewoli hitlerowskiej na bolszewicką”. To zdanie dobitnie świadczy o tym, że autorzy zdawali sobie sprawę ze szkodliwości ustroju, jaki panował w ZSRR i widzieli w państwie sowieckim źródło zniewolenia dla narodów obszaru od Morza Bałtyckiego aż po Półwysep Bałkański!
Proponowana przez członków Środkowoeuropejskiego Klubu Federalnego koncepcja Międzymorza miała być konfederacją narodów posiadających własne państwa: Polaków Rumunów, Czechów, Słowaków, Chorwatów, Albańczyków, Słoweńców, Greków, Serbów, Bułgarów, Ukraińców, Białorusinów oraz Litwinów, Łotyszy i Estończyków. Współpraca w ramach konfederacji miała odbywać się za sprawą wzajemnego szacunku i odejścia od postaw szowinistycznych między narodami z państw wymienionych powyżej, jak również poprzez prowadzenie wspólnej polityki zagranicznej i obronnej. W projektowanym w 1946 roku Międzymorzu miała istnieć gospodarka rynkowa, ale z rozwojem sektora spółdzielczego w przemyśle. Ponadto planowano utworzenie wspólnego parlamentu dla państw członkowskich. Miała także obowiązywać zasada wzajemnej pomocy w razie agresji na jakiekolwiek z państw członkowskich Międzymorza. Planowano także kooperację na płaszczyźnie ekonomicznej i kulturalnej pomiędzy państwami wchodzącymi w jego skład.
Przytoczone powyżej informacje dobitnie pokazują, iż polskie elity polityczne i intelektualne już w ubiegłym wieku wyrażały zainteresowanie obszarem geograficznym obejmującym w dużej mierze terytorium dzisiejszego Trójmorza. Działo się tak z dwóch istotnych powodów. Po pierwsze, był to obszar postrzegany jako atrakcyjny ekonomicznie poprzez przebieg szlaków handlowych na osi północ- południe umożliwiający komunikację także portów morskich Bałtyku, Morza Czarnego oraz Adriatyku. Po drugie, był to element strategii polityki międzynarodowej służącej przeciwstawieniu się hegemonii niemieckiej oraz sowieckiej poprzez stworzenie silnej współpracy gospodarczo-politycznej wszystkich państw regionu Europy Środkowo-Wschodniej.
Warto porównać obecne perspektywy spojrzenia na współczesne Trójmorze ze strony prezydentów Polski i Słowacji oraz premiera Chorwacji, którzy brali udział w konferencji prasowej. Prezydent Polski Karol Nawrocki powiedział:
„Polskie firmy wyznaczają dość nowe trendy w ramach współpracy trójmorskiej. Bardzo się cieszę, że lider sektora kosmicznego Kreotech Instrument inicjuje dziś kooperację firm regionu na rzecz stworzenia hybrydowej konstelacji satelitarnej Trójmorza. To jest kolejny krok w kierunku pewnej cyberoodpowiedzialności, jak moglibyśmy powiedzieć w naszym regionie. Jak państwo wiedzą Polska w tym roku weźmie udział w pracach grupy G20. Zaproszenie od Prezydenta Stanów Zjednoczonych Donalda Trumpa kierowane w kierunku Polski. Pokazuje więc z jednej strony bardzo dynamiczny rozwój Rzeczpospolitej, ale także umiejętność przejścia transformacji gospodarczej, ekonomicznej i politycznej. Jest to gest w kierunku wszystkich polskich przedsiębiorców i pracowników, którzy wypracowali tak dobre wskaźniki polskiej gospodarki. Dlatego bardzo się cieszę, że wszystkie kraje członkowskie Inicjatywy Trójmorza w ostatecznej deklaracji wskazały ten sukces Polski jako sukces i Polskę jako reprezentanta całego regionu Inicjatywy Trójmorza na szczycie G20. Myślę, że wszyscy panie premierze, panie prezydencie, w praktyce mogliśmy się przekonać jak funkcjonuje Inicjatywa Trójmorza. Sukces gospodarczy Polski, zaproszenie do grupy G20 stanowi też możliwość dla Polski reprezentowania całego regionu a wszystkie państwa członkowskie nie wahały się aby, do końcowej deklaracji wpisać ten sukces i wskazać Polskę jako reprezentanta całego regionu na szczycie G20. Z tych zobowiązań pokazując dynamizm, rozwój Trójmorza, będziemy się na Florydzie wywiązywać. Jeśli chodzi o transformację drodzy państwo to rzeczywiście region Inicjatywy Trójmorza i też osiągnięcia polskich przedsiębiorców, biznesmanów z całego regionu mają unikatowe znaczenie i to też wybrzmiewało w czasie dyskusji i w czasie wielu dyskusji dla gospodarki świata. Rzeczywiście transformacja w sektorze Europy Środkowej i Wschodniej jest pewnym międzynarodowym sięgającym poza Europę fenomenem. To jest to, na co z pewnością czeka świat także w formie opowieści o gospodarczej transformacji naszego regionu. To, że jesteśmy regionem dynamicznie się rozwijającym, technologicznie zaawansowanym, regionem, w którym mieszkają dobrze wykształceni ludzie gotowi do tego aby zdobywać rynki całego świata i do za sprawą Inicjatywy Trójmorza niesiemy w przestrzeń międzynarodową. Obszar Inicjatywy Trójmorza jest jak wiemy drodzy państwo jednym z najszybciej rozwijających się regionów na całym świecie. To rynek, który generuje łącznie 2 biliony euro rocznie, co stanowi niemal 20% PKB całej Unii Europejskiej. Wszyscy razem drodzy państwo , trzynaście państw tworzymy siódmą gospodarkę świata.”
Reklama
Przytoczony przeze mnie fragment wypowiedzi Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej Karola Nawrockiego świadczy z jednej strony o aspiracjach uczynienia Polski liderem politycznym i gospodarczym regionu Europy Środkowo-Wschodniej, jak i o partnerskim podejściu do pozostałych państw, co zasługuje na aprobatę. Ponadto, prezydent RP podkreślił ogromne znaczenie gospodarcze państw Inicjatywy Trójmorza dla gospodarki UE, mówiąc o tym, iż stanowią one prawie 20% jej PKB. Karol Nawrocki zaakcentował również znaczenie kapitału ludzkiego i postęp gospodarczy państw członkowskich Trójmorza, podkreślając, iż nie są one już peryferiami gospodarczymi Europy.
Ponadto, podczas tego szczytu Trójmorza doszło do zawarcia ważnego porozumienia pomiędzy państwami regionu. Jest to list intencyjny dotyczący współpracy w zakresie branży kosmicznej. Został on podpisany przez przedsiębiorstwa z następujących państw: Polski
(Creotech, Eycore i CloudFerro), Grecji, Czech, Chorwacji, Słowacji oraz Słowenii. Celem podjęcia kooperacji pomiędzy wspomnianymi podmiotami spośród wymienionych państw jest stworzenie wspólnej konstelacji satelitarnej. Najpierw ma nastąpić dzielenie się danymi satelitarnymi pomiędzy wspomnianymi państwami, a następnie zintegrowanie oraz rozwijanie satelitarnej infrastruktury naziemnej.
Zdaniem prezesa Creotech - polskiego przedsiębiorstwa z branży dostaw platform satelitarnych, dr. hab. Grzegorza Wrochny współpraca pomiędzy państwami członkowskimi Trójmorza przyczyny się do poprawy wykorzystywania danych satelitarnych, a także do rozwoju technologii satelitarnej w państwach Europy Środkowo-Wschodniej. Innym ważnym porozumieniem z zakresu międzynarodowych stosunków gospodarczych jest umowa dotycząca wspólnych inwestycji zawarta pomiędzy Europejskim Bankiem Inwestycyjnym a następującymi bankami: polskim Bankiem Gospodarstwa Krajowego, rumuńskim Banca de Investiții și Dezvoltare. chorwackim HBOR oraz słoweńskim SID Banka Group i litewskim ILTE Nacionalinis plėtros bankas. Obejmuje ono inwestycje w sektory takie jak: infrastruktura cyfrowa, energetyka i transport. Zawarto także bardzo ważne porozumienia dotyczące współpracy energetycznej. Chorwacja zawarła porozumienie z Bośnią i Hercegowiną, na mocy którego planowane jest zbudowanie gazociągu, który umożliwi dostawy amerykańskiego gazu LNG z wyspy Krk docelowo do bośniackiej miejscowości Posušje. Pozwoli to uniezależnić się Bośni i Hercegowinie od dostaw gazu rosyjskiego, który obecnie dominuje na tamtejszym rynku. Ponadto, Chorwaci podpisali także list intencyjny z przedstawicielami amerykańskimi w obecności sekretarza energii Chrisa Wrighta. Na mocy tego listu planowany jest rozwój cywilnej energetyki jądrowej w ich państwie.
W dniu 29.04.br. podczas trwającego szczytu Trójmorza minister energii Miłosz Motyka odbył rozmowy z amerykańskim sekretarzem energii Chrisem Wrightem dotyczące przede wszystkim współpracy na linii Warszawa - Waszyngton w zakresie energetyki jądrowej, a także importu amerykańskiego gazu skroplonego do Polski. Polski minister zaaprobował również rozwój infrastruktury gazowej w regionie Europy Środkowo-Wschodniej przy udziale Stanów Zjednoczonych jako środka do uniezależnienia się od rosyjskich wpływów, o czym świadczą jego słowa: „Bezpieczeństwo energetyczne Europy opiera się dziś na integracji infrastruktury energetycznej i wzmacnianiu połączeń między sąsiadami. Polska i Chorwacja odgrywają bardzo ważną role w projekcie Trójmorza, budując wspólnie stabilność systemu i wzmacniając niezależność energetyczną naszego regionu”.
Interesującym faktem jest informacja, iż dzień później po rozmowach ministra Motyki z sekretarzem Wrightem nastąpiło zawarcie porozumienia pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi dotyczące surowców krytycznych. Porozumienie obejmuje m.in.: wspólne działania na rzecz walki z nieuczciwymi praktykami handlu surowcami krytycznymi, kooperację w zakresie górnictwa głębokomorskiego, inwestycje w recykling odpadów pochodzących z wydobycia metali ziem rzadkich, finansowanie wspólnych projektów wydobycia surowców krytycznych oraz zabezpieczenie ich dostaw. Porozumienie to podpisali: Główny Geolog Kraju, Krzysztof Galos oraz podsekretarz stanu USA, dyplomatka Allison Hooker. Za niemniej ważne wydarzenie można uznać dołączenie Włoch do roli państwa obserwatora, co świadczy o otwartości rządu włoskiego na pogłębienie współpracy na płaszczyznach, takich jak gospodarka czy badania naukowe z państwami regionu Europy Środkowo-Wschodniej.
Kolejny szczyt Inicjatywy Trójmorza planowany jest w 2027 roku. Tym razem, po raz pierwszy w historii, ma on odbyć się w Bratysławie, która jak dotąd nigdy nie pełniła roli gospodarza. Zamiar zorganizowania szczytu Trójmorza w słowackiej stolicy, a także podpisanie porozumienia z zakresu współpracy satelitarnej z polskimi przedsiębiorstwami, jak również udział prezydenta Pellegriniego w konferencji prasowej, świadczą o zwiększeniu zaangażowania się Słowacji w programy Trójmorza, co może stanowić pewną nowinkę, gdyż do tej pory państwo to było pasywnym, wręcz biernym, członkiem tego formatu. Na razie nadal słabo zaangażowanymi w działania państwami Trójmorza pozostają Czechy oraz Węgry. Czas pokaże, czy postrzeganie tego formatu przez tamtejsze elity polityczne i biznesowe ulegnie zmianie.
Reasumując, mimo słabości, takich jak brak jednomyślności elit politycznych państw członkowskich wobec Trójmorza, a także braku zinstytucjonalizowania, Trójmorze stało się istotnym formatem służącym do zacieśniania relacji gospodarczych i politycznych nie tylko pomiędzy państwami Europy Środkowo-Wschodniej, lecz także ze Stanami Zjednoczonymi, co pokazał najnowszy szczyt w Dubrowniku. W mojej ocenie, za sprawą Trójmorza łatwiej tworzyć posiedzenia i zawierać porozumienia na płaszczyźnie zarówno politycznej
jak i ekonomicznej pomiędzy państwami i przede wszystkim przedsiębiorstwami, czego przykładami są wspomniane wcześniej porozumienia między bankami oraz przedsiębiorstwami z branży kosmicznej. Trójmorze staje się także środkiem do rozwoju społeczno-gospodarczego całego obszaru Europy Środkowo-Wschodniej i południowej (Bałkanów).
Miejmy nadzieję, że w następnych latach zwiększy się integracja pomiędzy państwami regionu od Bałtyku po Półwysep Bałkański, a ich rynki okażą się korzystne dla polskich przedsiębiorstw. W odniesieniu do tej polityki, dobrym narzędziem będzie stworzenie pojęcia Südpolitik. Mamy już bowiem wprowadzone terminy, które upowszechniał Juliusz Mieroszewski Westpolitik i Ostpolitik dotyczące wektorów prowadzenia polskiej polityki międzynarodowej wobec państw położonych na zachód od Polski i na wschód od niej, czemuż by nie określać polityki polskiej dotyczącej relacji z Włochami, państwami Półwyspu Bałkańskiego, a także z Rumunią i krajami Grupy Wyszehradzkiej, jako polityka południowa (Südpolitik). Potrzebujemy uczynić ją priorytetem naszej polskiej polityki międzynarodowej. Najwyższy czas na termin polityka południowa i zintensyfikowanie południowego wektora polskiej polityki zagranicznej!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze