Prezydent Karol Nawrocki skierował do Senatu wniosek o zgodę na przeprowadzenie ogólnokrajowego referendum w sprawie unijnej polityki klimatycznej. Głosowanie miałoby odbyć się 27 września. Do jego zarządzenia potrzebna jest jednak zgoda Senatu, wyrażona bezwzględną większością głosów.
Z dokumentów opublikowanych przez Kancelarię Prezydenta RP wynika, że referendum miałoby odbyć się w niedzielę, 27 września, w godzinach od 6:00 do 22:00. Prezydent Karol Nawrocki przekonuje, że inicjatywa jest realizacją jednej z jego zapowiedzi wyborczych i ma dotyczyć kosztów oraz skutków unijnej polityki klimatycznej.
„To referendum nie jest przeciwko ochronie środowiska czy naszemu członkostwu w zjednoczonej Europie. Ono jest za prawem Polaków do decydowania o tempie zmian, ich zakresie i kosztach, jakie ponoszą” – przekazał prezydent w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych.
Reklama
W projekcie postanowienia znalazła się proponowana treść pytania referendalnego: „Czy jest Pan/Pani za realizacją unijnej polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?”.
Na karcie do głosowania miałyby znaleźć się także wyjaśnienia dotyczące skutków odpowiedzi „tak” i „nie”. Według propozycji odpowiedź pozytywna oznaczałaby zgodę na kontynuację obecnej polityki klimatycznej Unii Europejskiej, w tym regulacji dotyczących ETS2, termomodernizacji budynków, ograniczeń dla nowych samochodów spalinowych od 2035 roku i kosztów dla przemysłu oraz rolnictwa. Odpowiedź negatywna miałaby oznaczać zobowiązanie właściwych organów państwa do działań na rzecz zablokowania obecnych regulacji klimatycznych, wynegocjowania wyjątków dla Polski i wprowadzenia systemu ochrony finansowej przed kosztami tej polityki.
Samo skierowanie wniosku przez prezydenta nie oznacza jeszcze, że referendum się odbędzie. Zgodnie z konstytucją prezydent może zarządzić referendum ogólnokrajowe tylko za zgodą Senatu, wyrażoną bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.
Referendum byłoby wiążące, jeśli wzięłaby w nim udział więcej niż połowa osób uprawnionych do głosowania. Ważność referendum stwierdza Sąd Najwyższy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Spadaj kibolski stręczycielu !
Spadaj kibolski stręczycielu !