Doha, Katar. Turecki przywódca jako "oszczercze" określił sugestie Władimira Putina, jakoby jego kraj był głównym odbiorcą ropy od dżihadystów z tak zwanego Państwa Islamskiego.
- Turcja ma swoje moralne zasady, którymi się kieruje i nie kupuje ropy od organizacji terrorystycznej - oświadczył Recep Tayyip Erdogan. Prezydent Turcji zażądał dowodów na poparcie tych oskarżeń i zadeklarował, że jest gotów ustąpić ze stanowiska, jeśli takowe by się pojawiły.