Reklama

Sędzia prowadząca proces ks. Olszewskiego z dodatkowym wynagrodzeniem z resortu?

Sędzia Justyna Koska-Janusz, która prowadzi proces księdza Michała Olszewskiego oraz byłych urzędniczek Ministerstwa Sprawiedliwości, znalazła się w gronie osób szczególnie docenionych przez resort. W 2024 roku decyzją Ministerstwa Sprawiedliwości została powołana do komisji egzaminacyjnej dla aplikantów radcowskich, co wiązało się z dodatkowymi wynagrodzeniami. Jak wskazują obserwatorzy, w tego typu komisjach standardowo zasiadają sędziowie z Sądów Apelacyjnych lub Naczelnego Sądu Administracyjnego, tymczasem Koska-Janusz jest sędzią Sądu Rejonowego.

Pod koniec lutego w Sądzie Okręgowym w Warszawie odbyło się pierwsze posiedzenie w sprawie aktu oskarżenia wobec sześciu osób, w tym ks. Michała Olszewskiego i byłych urzędniczek resortu sprawiedliwości. Przewodnicząca składu, sędzia referent Justyna Koska-Janusz, nie uwzględniła większości wniosków obrońców, a pod koniec posiedzenia zdecydowała o wyłączeniu jawności dalszego postępowania.

Sędzia Koska-Janusz jest postacią nietypową. W przeszłości występowała jako aktorka w serialu „Sąd rodzinny” emitowanym przez TVN, gdzie wcielała się w rolę adwokata. Studia prawnicze ukończyła w 1994 roku, a dwa lata później zdała egzamin sędziowski. W latach 1996–1998 była asesorem sądowym w Sądzie Rejonowym w Gdańsku, a następnie – do 2004 roku – sędzią tego sądu. Po odejściu z orzekania przez kilka lat pracowała jako prawnik i adwokat, prowadząc także własną kancelarię. Do zawodu sędziego wróciła w 2009 roku, kiedy została powołana na stanowisko sędziego Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia.

Reklama

W styczniu 2025 roku została delegowana do Sądu Okręgowego w Warszawie. W lutym, w ramach Systemu Losowego Przydziału Spraw, wskazano ją jako sędziego prowadzącego postępowanie dotyczące Funduszu Sprawiedliwości. Kontrowersje wzbudził fakt, że przed losowaniem ze sprawy wyłączono czternastu innych sędziów, w tym m.in. Igora Tuleyę i Annę Ptaszek.

Sama sędzia złożyła następnie wniosek o swoje wyłączenie, wskazując na wcześniejszy spór sądowy ze Zbigniewem Ziobrą dotyczący ochrony dóbr osobistych. Wniosek ten nie został jednak uwzględniony. Jak podał portal Niezależna.pl, decyzję w tej sprawie podjął sędzia Janusz Zalewski – ten sam, który wcześniej zgodził się na wyłączenie sędziego Łubowskiego ze sprawy dotyczącej europejskiego nakazu aresztowania Marcina Romanowskiego.

Reklama

Dodatkowe pieniądze z resortu

13 sierpnia 2024 roku, na mocy zarządzenia ministra sprawiedliwości Adama Bodnara, Justyna Koska-Janusz została powołana do Komisji Egzaminacyjnej do spraw aplikacji radcowskiej. Była jedyną osobą z sądu rejonowego w tym gremium, w którym zazwyczaj zasiadają sędziowie z wyższych instancji.

W momencie powołania sędzia nie była jeszcze delegowana do sądu okręgowego. Udział w komisji wiązał się z dodatkowymi świadczeniami finansowymi – jak wynika z jej oświadczenia majątkowego, z tego tytułu otrzymała ponad 4,6 tys. zł.

Źródło: Niezalezna.pl
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama