Reklama

Śmierć na prostej drodze

Poniedziałkowe popołudnie w Sieprawiu w powiecie myślenickim zakończyło się tragedią. 21-letni kierowca zginął na miejscu, a 17-letnia pasażerka w stanie ciężkim trafiła śmigłowcem do szpitala po tym, jak samochód osobowy wypadł z jezdni i uderzył w przydrożne ogrodzenie.

Sekundy, które zdecydowały o wszystkim

Do wypadku doszło w poniedziałek, około godziny 15. Auto prowadzone przez 21-latka nagle zjechało z drogi w miejscowości Siepraw. Pojazd uderzył z dużą siłą w ogrodzenie znajdujące się przy jezdni. Siła zderzenia była tak duża, że oboje młodych ludzi zostali zakleszczeni w rozbitym samochodzie.

Na miejsce natychmiast skierowano straż pożarną, policję i zespół ratownictwa medycznego. Strażacy przy użyciu narzędzi hydraulicznych wydostali poszkodowanych z pojazdu. U kierowcy konieczna była natychmiastowa resuscytacja krążeniowo-oddechowa.

Reklama

Walka o życie nastolatki

Mimo długotrwałej akcji ratunkowej życia 21-latka nie udało się uratować – mężczyzna zmarł na miejscu wypadku. 17-letnia pasażerka, z ciężkimi obrażeniami, została przetransportowana śmigłowcem do szpitala. Lekarze walczą o jej życie, a najbliżsi i mieszkańcy miejscowości czekają na informacje o jej stanie.

Śledczy badają przyczyny tragedii

Na miejscu zdarzenia pracowali policjanci oraz prokurator. Zabezpieczono ślady, wykonano dokumentację oraz przesłuchano świadków. Śledczy będą teraz wyjaśniać, dlaczego samochód nagle wypadł z jezdni – czy doszło do nadmiernej prędkości, utraty panowania nad pojazdem, czy w grę wchodziły inne czynniki.

Reklama

red.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 08/12/2025 19:26
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama