Reklama

Świat żegna Claudię Cardinale – ikonę włoskiego kina

24/09/2025 02:19

W wieku 87 lat, we wtorek pod Paryżem, zmarła Claudia Cardinale – jedna z największych gwiazd światowego kina – poinformowała agencja AFP. Włoska aktorka od wielu lat mieszkała we Francji, a jej filmografia obejmuje ponad 90 tytułów.

Cardinale współpracowała z najwybitniejszymi włoskimi reżyserami – Luchino Viscontim, Federikiem Fellinim i Sergio Leone – tworząc role, które na stałe wpisały się do historii kina.

Urodziła się 15 kwietnia 1938 roku w Tunisie, wówczas znajdującym się pod okupacją francuską. Jej rodzice pochodzili z Sycylii, a sama aktorka w dzieciństwie posługiwała się francuskim, arabskim i dialektem sycylijskim. Na ekranie pojawiła się po raz pierwszy w latach 50., w krótkometrażowym filmie Rene Vautiera, zauważonym na festiwalu w Berlinie.

Jej pełnometrażowy debiut to niewielka rola w filmie „Goha” Jacques’a Baratiera, gdzie partnerował jej Omar Sharif. Przełom nastąpił w 1957 roku, kiedy zdobyła tytuł najpiękniejszej Włoszki w Tunezji, co otworzyło jej drogę do Rzymu i szkoły aktorskiej.

Na początku lat 60. Cardinale była już jedną z najpopularniejszych aktorek włoskiego kina. Wystąpiła w takich dziełach, jak „Rocco i jego bracia” (1960) czy „Lampart” (1963) Viscontiego, „Il bell’Antonio” Mauro Bologniniego (1960) oraz w kultowym „8 i pół” Felliniego (1963).

Podbiła również Hollywood, grając w „Pewnego razu na Dzikim Zachodzie” Sergio Leone oraz w „Różowej Panterze” Blake’a Edwardsa.

Choć uchodziła za ikonę urody, jej charakterystyczny, niski i chropawy głos długo uznawano za niepasujący do ekranowych bohaterek – dlatego w wielu włoskich filmach dubbingowała ją lektorka. Dopiero w „8 i pół” pozwolono jej wystąpić z własnym głosem.

Za swoje osiągnięcia artystyczne otrzymała m.in. Złotego Lwa w Wenecji (1993) i honorowego Złotego Niedźwiedzia w Berlinie. Od 1999 roku była Ambasadorką Dobrej Woli UNESCO.

„Zawsze uważałam, że skandale i wyznania nie są konieczne, by być aktorką. Nigdy nie odsłaniałam swojej duszy czy ciała. Tajemniczość jest bardzo ważna” – mówiła w jednym z wywiadów.

Choć świadomie unikała nagości na ekranie, została uznana za seks-symbol lat 60.

Przed rokiem pożegnała Alaina Delona, z którym zagrała w „Lamparcie”. Wspominając go, napisała: „Na zawsze Twoja, Angelica” – nawiązując do postaci, która przyniosła jej międzynarodową sławę.

[mediabox=n]1335577[/mediabox]
[mediabox=n]1335575[/mediabox]
[mediabox=n]1335579[/mediabox]


red./PAP
Reklama

Reklama

Wideo wm.pl




Reklama