Reklama

Szokujący atak na stacji benzynowej w Warszawie – mężczyzna brutalnie pobity metalowymi rurkami

Na stacji benzynowej przy al. Solidarności doszło do brutalnej napaści na obywatela Tadżykistanu. Trzech mężczyzn użyło metalowych rurek, powodując ciężkie obrażenia i zniszczenie auta. Poszkodowany trafił do szpitala, a napastnicy zostali zatrzymani na Wawrze i usłyszeli poważne zarzuty.

Sprzeczka na stacji przy al. „Solidarności” i nagły atak

Do zdarzenia doszło w nocy z piątku na sobotę, 27/28 lutego, na stacji benzynowej przy alei „Solidarności” w Warszawie. Policjanci zostali wezwani po informacji o napaści na 36-letniego obywatela Tadżykistanu. Z dotychczasowych ustaleń wynika, że wcześniej między grupą osób doszło do sprzeczki, a w pewnym momencie trzech mężczyzn zaatakowało swojego rodaka, używając metalowych rurek. 

„Zadawali mu ciosy w głowę”. W tle uszkodzony Lexus i drugi poszkodowany

Policja przekazała, że napastnicy mieli zadawać ofierze uderzenia w głowę, powodując ciężki uszczerbek na zdrowiu. W relacji funkcjonariuszy pojawia się też wątek zniszczenia mienia: jeden ze sprawców metalową pałką uderzał w zaparkowanego Lexusa, uszkadzając samochód. Po chwili ten sam mężczyzna miał uderzyć metalową rurką innego mężczyznę, doprowadzając do złamania ręki, a drugi ze sprawców miał kierować groźby pozbawienia życia. Cytowaną wypowiedź w tej sprawie przekazała nadkom. Marta Sulowska z wolskiej policji. 

Reklama

Szpital, ucieczka i alarm. Zatrzymania na Wawrze

Ranny 36-latek trafił do szpitala. Sprawcy uciekli przed przyjazdem służb, a policja ogłosiła alarm dla podległych jednostek. Poszukiwania zakończyły się zatrzymaniem trzech mężczyzn na Wawrze wkrótce po zdarzeniu. Zatrzymani to obywatele Tadżykistanu w wieku od 24 do 35 lat; w toku działań zabezpieczono metalowe rurki, które – według śledczych – posłużyły do ataku, a także pojazd, którym poruszali się podejrzani. 

Zarzuty: ciężkie obrażenia, współudział, groźby i zniszczenie mienia

Każdy z zatrzymanych usłyszał zarzuty w prokuraturze. Według informacji przekazanych przez organy ścigania, 24-latek odpowiada za pobicie z użyciem niebezpiecznego narzędzia, które miało skutkować ciężkimi obrażeniami. 35-latkowi postawiono zarzuty współudziału oraz kierowania gróźb, a 26-latek ma odpowiadać za współudział, zniszczenie mienia oraz spowodowanie obrażeń ciała trwających powyżej siedmiu dni. Sąd zastosował wobec całej trójki tymczasowy areszt na trzy miesiące. 

Reklama

Po pobiciu policja uruchomiła kontrole przewozów osób

W kolejnych godzinach stołeczna policja informowała także o wzmożonych kontrolach pojazdów świadczących usługi przewozu osób. W komunikacie przytoczono m.in. liczbę setek kontroli oraz sprawdzeń trzeźwości i uprawnień do kierowania, a także mandaty i zatrzymane dokumenty. Działania – jak podkreślano – miały związek z wydarzeniami na Woli i były kontynuowane w następnych dniach.

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama