Podczas remontu zabytkowej kamienicy na warszawskiej Saskiej Kępie robotnicy natrafili na konspiracyjną skrytkę pod podłogą jednego z pustostanów. W środku znajdowały się dokumenty z okresu II wojny światowej, w tym materiały Komendy Głównej Armii Krajowej, prywatne pamiątki i pamiętnik młodej kobiety. Specjaliści mówią już o znalezisku „wyjątkowej wartości historycznej”.
Odkrycia dokonano w jednym z niezamieszkałych lokali komunalnych w kamienicy na Saskiej Kępie, podczas prowadzonych tam prac remontowych. Pod deskami podłogi odnaleziono starannie ukrytą skrytkę konspiracyjną.
Zgodnie z procedurą o znalezisku natychmiast poinformowano Stołecznego Konserwatora Zabytków, a następnie Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Na miejsce skierowano służby konserwatorskie, które wstępnie oceniły wiek i stan zabezpieczonych materiałów. Już pierwsze oględziny potwierdziły, że pochodzą one z czasu okupacji niemieckiej.
Najcenniejszą część zbioru stanowią dokumenty wytworzone w Komendzie Głównej Armii Krajowej. To materiały rzadko trafiające do badaczy i mogące uzupełnić wiedzę o działalności podziemia w stolicy. Obok nich znaleziono także puste formularze niemieckich dokumentów, polską prasę wydawaną w czasie wojny w Wielkiej Brytanii, a także różnego rodzaju instrukcje i broszury szkoleniowe.
W skrytce pozostawiono również przedmioty o charakterze osobistym: fotografie, legitymacje, przedwojenne zdjęcia oraz dziennik pisany w okresie okupacji przez młodą kobietę, której tożsamości na razie nie udało się ustalić. Zapiski mogą okazać się bezcennym świadectwem codzienności w okupowanej Warszawie – zawierać opisy realiów życia, cen podstawowych produktów, nastrojów wśród mieszkańców i przygotowań do przyszłego odrodzenia państwa.
Ze względu na wagę dokumentów mazowiecki konserwator zabytków, w porozumieniu ze stołecznym konserwatorem, poprosił o pilną konsultację dyrektora Muzeum Powstania Warszawskiego Jana Ołdakowskiego. Pracownicy muzeum, po zapoznaniu się z zawartością skrytki, ocenili zbiór jako wyjątkowo cenny i podkreślili jego potencjał badawczy dla historii Polskiego Państwa Podziemnego oraz życia cywilów tuż przed wybuchem Powstania Warszawskiego.
Znalezisko ma znaczenie nie tylko ze względu na same dokumenty, ale i na sposób ich przechowania. Starannie przygotowana skrytka pod podłogą potwierdza, jak wielką wagę konspiratorzy przywiązywali do zabezpieczenia materiałów, które w razie dekonspiracji mogły zagrażać życiu wielu osób.
Decyzją Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków cały zbiór zostanie przekazany w depozyt instytucji muzealnej. Tam dokumenty i pamiątki zostaną szczegółowo zinwentaryzowane, poddane konserwacji oraz opracowaniu naukowemu. Muzeum Powstania Warszawskiego zadeklarowało gotowość do współpracy przy opracowaniu znaleziska.
Proces porządkowania i opisywania materiałów może potrwać wiele miesięcy. Dopiero po zakończeniu wstępnych prac badacze będą mogli odpowiedzieć na pytania, kto był autorem pozostawionych tam zapisków, w jakich okolicznościach trafiły do skrytki i dlaczego nikt nie wrócił, by je stamtąd zabrać.
Odkrycie na Saskiej Kępie to przykład tego, jak wciąż żywa jest historia stolicy – nawet w budynkach, które wydają się dobrze znane. Z pozoru zwykły remont odsłonił fragment przeszłości, który przez dziesięciolecia pozostawał ukryty kilka centymetrów pod podłogą.
Historycy liczą, że dokumenty Komendy Głównej AK, prywatne fotografie i wojenny dziennik pozwolą lepiej zrozumieć zarówno działalność podziemia, jak i codzienność warszawiaków w ostatnich miesiącach przed Powstaniem Warszawskim. To, co niegdyś miało pozostać tajemnicą dla okupanta, dziś staje się bezcennym świadectwem tamtego czasu – i kolejnym elementem pamięci o ludziach, którzy walczyli i żyli w okupowanej stolicy.
red.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze