Prezydent Nawrocki poinformował, że podpisał ustawę budżetową, jednocześnie kierując ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. Jak podkreślił w nagraniu opublikowanym na platformie X, decyzję uzasadnia troską o stabilność państwa oraz przyszłość Polski.
– Podpisuję budżet, ponieważ jego brak nie rozwiązałby żadnego z problemów, przed którymi stoimy. Przeciwnie – stanowiłby zagrożenie dla stabilności i przewidywalności funkcjonowania państwa – zaznaczył prezydent. Dodał, że nie chce, aby brak jego podpisu był pretekstem do bezczynności rządu i zapowiedział, że będzie konsekwentnie mobilizował go do działania.
Projekt ustawy budżetowej na 2026 rok trafił do Kancelarii Prezydenta 13 stycznia. Jest to jedyna ustawa, której głowa państwa nie może zawetować, może natomiast – w przypadku wątpliwości – skierować ją do Trybunału Konstytucyjnego. Premier Donald Tusk oceniał wcześniej, że nawet taka decyzja nie zmieni sytuacji w praktyce, a podpisanie budżetu uznał za standardowy obowiązek prezydenta.
Nawrocki, sprawujący urząd od pięciu miesięcy, jest uznawany za jednego z najczęściej korzystających z prawa weta prezydentów w tak krótkim okresie urzędowania. Komentatorzy wskazują, że napięta kohabitacja z rządem utrudnia sprawne funkcjonowanie państwa.
Ustawa budżetowa na 2026 rok zakłada wydatki na poziomie 918,9 mld zł i deficyt nieprzekraczający 271,7 mld zł. Dochody zaplanowano na 647,2 mld zł, w tym m.in. 341,5 mld zł z VAT, 103,3 mld zł z akcyzy, 80,4 mld zł z CIT oraz 32 mld zł z PIT.
Na obronność przewidziano ponad 200 mld zł, co odpowiada 4,81 proc. PKB, natomiast na ochronę zdrowia – 247,8 mld zł, czyli 6,81 proc. PKB. Inwestycje w drogi i kolej mają wynieść 53,9 mld zł, z czego 20,1 mld zł pochodzić będzie bezpośrednio z budżetu państwa.
Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański podkreślał, że nie widzi merytorycznych podstaw do kwestionowania konstytucyjności budżetu. Sam prezydent ocenił jednak, że wokół finansów publicznych narosło wiele wątpliwości, a ich obecny stan nie odpowiada ambicjom państwa należącego do grupy G20.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze