Reklama

To jedna z najbardziej oczekiwanych spraw ostatniego ćwierćwiecza. „Król whisky” stanie przed sądem

Po dwóch dekadach ukrywania się w Anglii Łukasz R., znany jako „Rataj”, stanie w czwartek przed Sądem Okręgowym w Łodzi. Oskarżony o podżeganie do zabójstwa jednego z bossów łódzkiej mafii lat 90., handel narkotykami i wymuszenia, 20 lat unikał odpowiedzialności, prowadząc w Londynie destylarnię whisky. Teraz będzie musiał zmierzyć się z przeszłością przed polskim wymiarem sprawiedliwości.

Powrót po 20 latach: „Rataj” w areszcie

Łukasz R. vel Dariusz P., ps. „Rataj”, 20 lat temu zniknął z Polski i przez dwie dekady ukrywał się w Anglii pod fałszywym nazwiskiem, prowadząc destylarnię alkoholu. Media szybko ochrzciły go „królem whisky”. W maju ubiegłego roku, po zatrzymaniu w Londynie i zdemaskowaniu jego prawdziwej tożsamości przez polską policję, „Rataj” został przekazany Polsce i trafił do aresztu.


Oskarżenia sięgają lat 90.

Łukasz R. jest oskarżony m.in. o dwukrotne podżeganie do zabójstwa Ireneusza J., ps. „Gruby Irek”, jednego z czołowych bossów łódzkiej mafii w latach 90. Działając w zorganizowanej grupie przestępczej razem z Krzysztofem J., ps. „Jędrzej”, miał zlecać zabójstwo „Grubego Irka”, dostarczając wykonawcom karabin AK-47.

Reklama

Pierwsza próba miała miejsce przed łódzkim klubem „Dagor” we wrześniu 1997 r., gdy Paweł J., ps. „Pasza”, zrezygnował z zamachu, widząc, że cel nie jest sam. Drugi atak planowano na cmentarzu w Zgierzu 1 listopada tego samego roku, ale wykonawca obawiał się ofiar postronnych. „Gruby Irek” został ostatecznie zabity w Wigilię 1997 r. przed pizzerią w Zgierzu przez „Paszę”, który później został zamordowany dwa lata później.


Dodatkowe zarzuty i kryminalna przeszłość

Poza podżeganiem do zabójstwa, „Rataj” odpowiada za handel narkotykami, wymuszenia rozbójnicze, m.in. przejęcie transportu perfum „Celine Dion” o wartości 150 tys. zł, a także za wyłudzenie paszportów i fałszywe dokumenty, które umożliwiły mu ukrywanie się w Anglii.

Reklama

W trakcie śledztwa początkowo nie przyznawał się do zarzutów, twierdząc, że został pomówiony przez groźne osoby z podziemia. Pod koniec procesu przesłuchania jednak przyznał się do winy, składając obszerne wyjaśnienia zgodne z dowodami zgromadzonymi przez prokuraturę.


Proces, na który czeka Polska

Rozpoczęcie procesu Łukasza R. w czwartek w Łodzi to jedno z najbardziej wyczekiwanych wydarzeń w polskim sądownictwie ostatniego ćwierćwiecza. Na sali sądowej będzie można poznać kulisy zorganizowanej przestępczości lat 90., mechanizmy mafijnych porachunków oraz prawdziwą historię ucieczki „króla whisky” sprzed 20 lat.

Źródło: PAP
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama