Portal Zero.pl ujawnił nowe informacje dotyczące Warszawskiego Szpitala Południowego i sprawy Dawida Kacprzyka. Jak wynika z ustaleń redakcji, prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski miał zostać poinformowany o zarzutach dotyczących funkcjonowania placówki już latem 2025 roku. Informacje przekazał mu ówczesny ordynator oddziału chirurgii. Kilka tygodni później lekarz stracił stanowisko.
Według informacji opublikowanych przez Zero.pl, napięcia w Szpitalu Południowym narastały od pierwszej połowy 2025 roku. Jednym z głównych punktów sporu miał być sposób funkcjonowania szpitalnego oddziału ratunkowego, którego koordynatorem został Dawid Kacprzyk – młody lekarz związany jednocześnie z Koalicją Obywatelską.
Zastrzeżenia wobec jego pracy zgłaszał ordynator chirurgii, doświadczony lekarz z wieloletnim stażem. Jak wynika z relacji portalu, wskazywał on na problemy związane zarówno z organizacją pracy, jak i – jego zdaniem – kompetencjami młodszego kolegi. Najpierw swoje uwagi skierował do kierownictwa szpitala oraz członków rady nadzorczej.
Gdy nie doczekał się reakcji, postanowił zwrócić się bezpośrednio do prezydenta Warszawy. Początkowo chciał spotkać się z Rafałem Trzaskowskim osobiście, jednak – jak podaje Zero.pl – prezydent miał poprosić o przedstawienie sprawy na piśmie.
19 lipca 2025 roku do włodarza stolicy trafiła szczegółowa wiadomość opisująca sytuację w placówce. Ordynator alarmował w niej, że sposób zarządzania szpitalem budzi jego poważne wątpliwości, a także przedstawiał zarzuty wobec Dawida Kacprzyka. Jednocześnie przewidywał, że jego działania mogą zakończyć się zwolnieniem z pracy.
Niewiele ponad dwa miesiące później, 22 września 2025 roku, ordynator otrzymał wypowiedzenie. Oficjalnie wskazano kilka powodów tej decyzji, w tym zaległości w przekazywaniu dokumentacji do Narodowego Funduszu Zdrowia, skargi dotyczące organizacji pracy oddziału chirurgii oraz zagubienie depozytu jednego z pacjentów.
W dokumentach pojawiły się również informacje o niewłaściwym zachowaniu lekarza wobec Dawida Kacprzyka. Według władz szpitala miał on używać obraźliwych sformułowań, a nawet dopuścić się naruszenia nietykalności cielesnej młodszego medyka.
Jak podaje Zero.pl, współpracownicy ordynatora potwierdzają, że zdarzało mu się używać ostrych słów, jednak nie słyszeli o incydencie związanym z naruszeniem nietykalności. Sam lekarz miał wystąpić o zabezpieczenie i udostępnienie nagrań z monitoringu, które mogłyby wyjaśnić okoliczności sprawy.
Kluczowym elementem publikacji Zero.pl jest kwestia wiedzy władz Warszawy o sytuacji w Szpitalu Południowym. Portal twierdzi, że Rafał Trzaskowski otrzymał od ordynatora wiadomość zawierającą szczegółowy opis problemów już w lipcu 2025 roku.
Tymczasem podczas konferencji prasowej 19 czerwca 2026 roku prezydent Warszawy zapewniał, że ani on, ani stołeczny ratusz nie otrzymali formalnego zgłoszenia dotyczącego nieprawidłowości w placówce.
W odpowiedzi na pytania dziennikarzy urząd miasta podkreślił, że do ratusza nie wpłynęło żadne formalne zawiadomienie w tej sprawie. Przypomniano również, że między szpitalem a byłym ordynatorem trwa spór prawny, w ramach którego placówka domaga się od lekarza zwrotu ponad pół miliona złotych.
Publikacja Zero.pl stawia więc pytania nie tylko o sytuację wewnątrz Szpitala Południowego, ale także o to, jak wyglądał obieg informacji między kierownictwem placówki a władzami miasta. Na razie zarówno były zarząd szpitala, jak i obecne kierownictwo nie odniosły się szczegółowo do ustaleń portalu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze