Reklama

Uciekając przed policją, wyrzucił z auta sejf pełen pieniędzy

Policjanci piaseczyńskiej drogówki ruszyli w pościg za uciekającym mężczyzną. W trakcie ucieczki wyrzucił on z auta sejf z 80 tys. zł. Okazało się, że szukali go śródmiejscy policjanci w związku z usiłowaniem zabójstwa. Został aresztowany na trzy miesiące. Grozi mu nawet dożywocie.

Podczas rutynowego patrolu policjanci z piaseczyńskiej drogówki zauważyli Forda, który jechał znacznie szybciej, niż było to dopuszczalne. Gdy chcieli go zatrzymać, kierowca nacisnął gaz i zaczął uciekać.

– W trakcie ucieczki kierujący wyrzucił przez okno swojego auta sejf z gotówką oraz telefon komórkowy. Szybko został zatrzymany. W trakcie przeszukania auta funkcjonariusze znaleźli w nim młot, a także tablice rejestracyjne pochodzące z kradzieży – przekazała podkom. Magdalena Gąsowska z piaseczyńskiej policji.

Reklama

Policjanci zabezpieczyli również telefon komórkowy, a także sejf, w którym było 80 tys. zł.

Okazało się, że za kierownicą Forda siedział 24-letni mieszkaniec województwa małopolskiego, który jest poszukiwany przez stołecznych policjantów ze Śródmieścia i z Zielonki.

Sierż. szt. Kacper Wojteczko ze śródmiejskiej policji powiedział, że mężczyzna był poszukiwany w związku z wydarzeniem z ubiegłego roku w jednym z prestiżowych hoteli.

– 24-latek wszedł tam z nożem w ręku i pewnym krokiem skierował się w stronę jednego z gości hotelowych, którego usiłował zabić. W wyniku szarpaniny pokrzywdzony został ugodzony dwukrotnie nożem, co mogło spowodować nawet jego śmierć – przekazał.

Reklama

Mężczyzna został zatrzymany i usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa, za co grozi mu nawet dożywocie. Sąd przychylił się do wniosku prokuratora i aresztował 24-latka na trzy miesiące. 

red.

 

 

Źródło: PAP Aktualizacja: 16/01/2026 10:46
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama