Polska nie popiera przyspieszonej ścieżki akcesji Ukrainy do Unii Europejskiej. Jak podkreślił w Waszyngtonie Marcin Przydacz, szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta, Karol Nawrocki nie jest zwolennikiem żadnych skrótów w procesie integracji europejskiej. „Trzeba przeprowadzić wszelkie możliwe reformy, aby móc myśleć o przyszłości w ramach szeroko pojętych struktur euroatlantyckich” – zaznaczył Przydacz.
19 grudnia w Warszawie odbędzie się spotkanie prezydentów Polski i Ukrainy. Jednym z głównych tematów rozmów będą euroatlantyckie aspiracje Ukrainy, kwestie bezpieczeństwa, stosunki dwustronne, w tym sprawy historyczne, oraz odbudowa Ukrainy z udziałem polskich firm. Przydacz podkreślił, że Polska chce chronić swoje interesy gospodarcze, m.in. w kontekście doświadczeń z kryzysem zbożowym.
Polska oczekuje, że przy odbudowie zniszczonej przez Rosję infrastruktury Ukrainy polskie firmy będą miały możliwość uczestniczenia w projektach, zwłaszcza jeśli do dyspozycji znajdą się środki z zamrożonych rosyjskich aktywów. „Potrzebna jest też pewna elastyczność po stronie ukraińskiej” – zaznaczył Przydacz.
Przydacz odniósł się także do negocjacji pokojowych w Berlinie, wskazując, że kluczowe decyzje w procesie musi podjąć Ukraina. Polska liczy na aktywną dyplomację premiera Donalda Tuska w kontaktach z partnerami zagranicznymi, aby rozwiązania w ramach negocjacji były korzystne dla bezpieczeństwa Polski.
Wizyta Przydacza w Waszyngtonie była także związana z przygotowaniami do przyszłorocznego szczytu G20 w Doral na Florydzie. Polska stara się o stały udział w spotkaniach największych gospodarek świata, co wymaga aktywnej dyplomacji wobec państw, które patrzą sceptycznie na udział Polski w tym gronie.
Szef Biura Polityki Międzynarodowej skrytykował także komentarz premiera Donalda Tuska, który porównał prezydenta Nawrockiego do „rusofila i antysemity”. Przydacz uznał ten komentarz za uproszczony i nastawiony na emocjonalną reakcję opinii publicznej.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze