Kyiv Post informuje, że 11 grudnia Ukraina przeprowadziła jeden z największych ataków na terytorium Rosji od początku wojny. Celem miało być prawie 300 obiektów, w tym rafinerie ropy, lotniska wojskowe oraz – po raz pierwszy – platforma wiertnicza na Morzu Kaspijskim. Według dziennikarzy działania te doprowadziły do paniki w Moskwie i czasowego zamknięcia lotnisk.
Z ustaleń Kyiv Post wynika, że ukraińskie siły wykorzystały tej nocy blisko 300 dronów różnego typu oraz pociski manewrujące. Wśród zaatakowanych obiektów znalazło się pięć rafinerii, co było rekordem, a także cztery lotniska wojskowe. Po raz pierwszy celem stała się również platforma wiertnicza Łukoilu na Morzu Kaspijskim, na której wybuchł pożar. Źródło SBU cytowane przez CNN podkreśliło, że uderzenie ma przypominać Rosji, iż każda infrastruktura wspierająca jej wysiłek wojenny pozostaje celem.
Według dziennika ukraińskie drony kamikaze zbliżyły się również do Moskwy i krążyły nad miastem, co sprowokowało liczne próby ich zestrzelenia. Rosyjskie władze miały wydać mieszkańcom instrukcję, by udali się do schronów, a cztery stołeczne lotniska zostały zamknięte, powodując poważne utrudnienia w ruchu lotniczym.
Rosyjskie Ministerstwo Obrony przedstawia swoją wersję
Ukraina nie odniosła się oficjalnie do ataku. Rosyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało natomiast o zniszczeniu 90 dronów nad obwodami briańskim, jarosławskim, moskiewskim, smoleńskim, twerskim, tambowskim, tulskim, orłowskim oraz rostowskim, a także nad Morzem Czarnym. Kolejne pięć dronów miało zostać zestrzelonych w godzinach porannych nad obwodem moskiewskim, Morzem Kaspijskim i obwodem kałuskim.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze