Od początku 2025 roku w białoruskim obwodzie brzeskim, graniczącym z Polską, rozbiły się 42 drony. Część z nich była uzbrojona. Informacje o serii incydentów w przygranicznym regionie ujawnili byli białoruscy funkcjonariusze, dziś związani z opozycją.
Według zebranych danych, od stycznia do grudnia na terenie obwodu brzeskiego odnotowano 42 upadki bezzałogowców. To region bezpośrednio sąsiadujący z województwem lubelskim i podlaskim, co z oczywistych powodów budzi zainteresowanie władz i opinii publicznej w Polsce. Część maszyn miała charakter rozpoznawczy, w innych przypadkach ich przeznaczenia oficjalnie nie ujawniono.
Co najmniej trzy z rozbitych dronów były uzbrojone. Jeden z nich eksplodował, dwa kolejne zostały zabezpieczone i zutylizowane przez białoruskich saperów. Wszystkie przypadki formalnie trafiły do obwodowego Komitetu Śledczego, jednak aż w 27 sprawach zapadła decyzja o odmowie wszczęcia postępowania. Byli funkcjonariusze zwracają uwagę, że władze nie formułują żadnych roszczeń wobec Rosji, z której – jak wskazują okoliczności wojny w Ukrainie – część maszyn może pochodzić. Jednocześnie ograniczany jest dostęp do informacji o samych incydentach.
Z ustaleń opozycyjnych struktur wynika, że w sąsiednim obwodzie homelskim liczba podobnych zdarzeń jest jeszcze wyższa, choć szczegółów nie podano do publicznej wiadomości. Skala opisanych przypadków pokazuje, jak intensywnie wykorzystywane są bezzałogowce w rejonie objętym rosyjską agresją wobec Ukrainy i jak blisko polskiej granicy rozgrywa się ta część wojny.
red.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze