Reklama

W 2026 będzie taniej. Za co?

Od 1 stycznia 2026 r. część rachunku za gaz może spaść, bo regulator zatwierdził nową taryfę na dystrybucję. Zmiana nie oznacza rewolucji w domowych budżetach, ale ma przynieść drobny oddech: średnio niższe stawki za dostarczenie gazu, różniące się w zależności od grupy taryfowej i miejsca zamieszkania.

Co dokładnie zatwierdzono i od kiedy to działa

Decyzja dotyczy taryfy dystrybucyjnej Polskiej Spółki Gazownictwa i obejmuje okres od 1 stycznia do 31 grudnia 2026 r. Nowe stawki dystrybucyjne mają być średnio niższe o ok. 1,7 proc. w porównaniu z taryfą obowiązującą w 2025 r., z wyłączeniem stawek dla gazu koksowniczego. 

Dlaczego „mniej za gaz” nie znaczy „taniej gaz” w całości

Kluczowe jest to, że zmiana dotyczy wyłącznie dystrybucji, czyli kosztu utrzymania i korzystania z sieci, którą paliwo trafia do odbiorcy końcowego. Cena samego gazu to oddzielna część rachunku. Regulator wskazuje, że w pierwszej połowie 2026 r. nadal ma obowiązywać taryfa sprzedażowa zatwierdzona wcześniej, więc odczuwalny spadek będzie dotyczył przede wszystkim elementu dystrybucyjnego, a nie całej faktury „od A do Z”. 

Reklama

Ile mogą spaść opłaty w typowych domach

W praktyce regulator wylicza, że dla gospodarstw domowych korzystających jednocześnie z nowej taryfy dystrybucyjnej i nadal obowiązującej taryfy sprzedażowej, różnice mają być niewielkie. Wskazano spadek o 0,63 proc. dla grupy W-1.1 oraz o 0,50 proc. dla grup W-2.1 i W-3.6 w porównaniu do obecnych opłat. 

Kogo dotyczą grupy W-1.1, W-2.1 i W-3.6

To podział związany ze sposobem korzystania z gazu. W-1.1 obejmuje zazwyczaj osoby, które używają gazu głównie do przygotowania posiłków. W-2.1 dotyczy gospodarstw, gdzie gaz jest wykorzystywany także do podgrzewania wody. W-3.6 to z reguły odbiorcy zużywający największe ilości paliwa, często również do ogrzewania domu. 

Reklama

Dlaczego rachunki mogą się różnić między sąsiadami

Dystrybucja na rachunku składa się z opłaty stałej i zmiennej, a ich poziom zależy m.in. od lokalizacji odbiorcy, czyli obszaru taryfowego. To oznacza, że nawet przy tej samej grupie taryfowej końcowy efekt w złotówkach może wyglądać inaczej w różnych częściach kraju. Regulator podkreśla też, że prezentowane wyliczenia są w wartościach netto, czyli bez podatków. 

Co to oznacza dla domów w sezonie grzewczym

Z punktu widzenia odbiorców najważniejsze jest to, że od początku 2026 r. część dystrybucyjna rachunku ma nieco zmaleć, a nie rosnąć. To wciąż „drobna” zmiana, ale w okresie zimowym, gdy zużycie jest najwyższe, nawet małe korekty stawek mogą być zauważalne w domach ogrzewanych gazem. 

Reklama

red.

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 17/12/2025 20:27
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama