Reklama

W Nowym Jorku zginęło co najmniej 37 osób

02/11/2012 16:16

Rośnie liczba ofiar huraganu Sandy. W Nowym Jorku i New Jersey sytuacja jest nadal dramatyczna. Jak poinformował burmistrz Michael Bloomberg,w Nowym Jorku zginęło co najmniej 37 osób.

Ponad 200 tysięcy nowojorczyków jest ciągle bez prądu. Ludzie stoją w długich kolejkach do restauracji i do sklepów w poszukiwaniu gniazdek elektrycznych. Są to jedyne miejsca, gdzie można naładować komórkę lub laptopa. Tasiemcowe kolejki stoją również przed stacjami benzynowymi.

Z powodu zamknięcia wielu autostrad opóźniają się dostawy paliwa i żywności. Mimo iż otwarto kilka stacji metra, ruch w mieście jest sparaliżowany. W dolnej części miasta działają tylko giełda i nieliczne urzędy. W dramatycznej sytuacji są mieszkańcy wysokich apartamentowców - nie działają tam windy. Na Staten Island i Queensie, gdzie huragan pozostawił spustoszenie, tysiące ludzi jest bez dachu nad głową. Punkty ewakuacyjne pękają w szwach. Żołnierze z Gwardii Narodowej pracują zarówno przy usuwaniu szkód, jak i dostarczaniu żywności. Meteorolodzy zapowiadają, że w przyszłym tygodniu może uderzyć następny huragan.


iar
Reklama

Reklama

Wideo wm.pl




Reklama