Rośnie liczba ofiar huraganu Sandy. W Nowym Jorku i New Jersey sytuacja jest nadal dramatyczna. Jak poinformował burmistrz Michael Bloomberg,w Nowym Jorku zginęło co najmniej 37 osób.
Ponad 200 tysięcy nowojorczyków jest ciągle bez prądu. Ludzie stoją w długich kolejkach do restauracji i do sklepów w poszukiwaniu gniazdek elektrycznych. Są to jedyne miejsca, gdzie można naładować komórkę lub laptopa. Tasiemcowe kolejki stoją również przed stacjami benzynowymi.