Premier Donald Tusk zdecydował o wykorzystaniu samolotów wojskowych do wsparcia ewakuacji Polaków z ogarniętego konfliktem Bliskiego Wschodu. Wniosek trafił już do prezydenta, a armia deklaruje pełną gotowość do transportu osób, których zdrowie i życie są zagrożone.
Decyzja zapadła w środę po południu. Szef rządu poinformował w mediach społecznościowych, że podjął formalne kroki w sprawie użycia maszyn pozostających w dyspozycji Sił Zbrojnych RP. Zgodnie z przepisami, o użyciu wojska poza granicami państwa decyduje prezydent – na wniosek rządu.
Wcześniej gotowość do przeprowadzenia ewakuacji medycznej zgłosił wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Jak podkreślił, działania wojskowe mają objąć przede wszystkim osoby wymagające pilnej pomocy medycznej.
– Ewakuacja będzie dotyczyła tych osób, których zdrowie i życie, z uwagi na ich stan zdrowia, jest zagrożone – zaznaczył szef MON.
Dodał, że otrzymał meldunki od dowódcy operacyjnego gen. Macieja Klisza oraz dowódcy generalnego gen. Marka Sokołowskiego o pełnej gotowości do wsparcia Ministerstwa Spraw Zagranicznych w zabezpieczeniu polskich obywateli przebywających w regionie.
Kosiniak-Kamysz podkreślił, że transport wojskowy wyruszy dopiero po przeprowadzeniu wszystkich niezbędnych procedur i uzyskaniu gwarancji bezpiecznego przelotu. – Ocena bezpieczeństwa jest na pierwszym miejscu – zaznaczył.
Pozostali obywatele ewakuowani są środkami cywilnymi. W operację zaangażowane są biura podróży, Polska Organizacja Turystyczna oraz narodowy przewoźnik LOT Polish Airlines. Minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki poinformował, że od wtorku do kraju wróciło już 574 Polaków.
Premier przekazał wcześniej, że w ciągu kilkunastu godzin w Omanie ma wylądować samolot wysłany po osoby wymagające pomocy medycznej. Koordynacją działań zajmuje się międzyresortowy zespół powołany w MSZ, w którego pracach uczestniczy szef rządu.
Decyzja o wsparciu ewakuacji zapadła po gwałtownej eskalacji napięcia w regionie. W sobotę, 28 lutego, Stany Zjednoczone i Izrael przeprowadziły atak na Iran, w którym zginął najwyższy przywódca kraju, ajatollah Ali Chamenei, oraz inni wysocy rangą przedstawiciele władz. Teheran odpowiedział atakami m.in. na bazy amerykańskie w regionie. W efekcie wiele linii lotniczych zawiesiło lub anulowało loty, co znacząco utrudniło powrót obywateli do kraju.
To nie pierwszy raz, gdy polskie lotnictwo wojskowe włącza się w operację ewakuacyjną. W październiku 2023 roku, po ataku Hamasu na Izrael, wojskowe transportowce Hercules i CASA utworzyły korytarz powietrzny między Tel Awiwem a Kretą. Wówczas ewakuowano ponad tysiąc osób – nie tylko Polaków, lecz także obywateli innych państw regionu.
Wojsko brało również udział w ewakuacji Afganistanu w sierpniu 2021 roku. Samoloty transportowe kursowały między Kabulem a Nawoi w Uzbekistanie, umożliwiając bezpieczny wyjazd około 1300 Polakom i współpracownikom polskich instytucji.
Obecna decyzja rządu to sygnał, że Warszawa jest gotowa sięgnąć po wszystkie dostępne narzędzia, by zapewnić bezpieczeństwo swoim obywatelom. W sytuacji dynamicznie zmieniającego się konfliktu i ograniczeń w ruchu lotniczym wojskowe samoloty mogą okazać się kluczowym wsparciem – zwłaszcza dla tych, którzy nie mogą czekać.
Priorytet pozostaje jeden: bezpieczny powrót Polaków do domu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze