W pobliżu Świnic Warckich w Łódzkiem zginęło dwoje dzieci po tym, jak auto, którym jechały z dwójką dorosłych, staranowała laweta. Moment wcześniej opel, którym kierowała matka dzieci, wpadł w bariery dźwiękochłonne i stanął w poprzek autostrady. - Jest za wcześnie, aby komukolwiek przedstawić zarzuty - poinformowała łódzka prokuratura w sprawie okoliczności wypadku, do którego doszło w środę (22.07) na autostradzie A2.
- Niewykluczone, że dzieci zostały potrącone, gdy wysiadały z samochodu, lub już znajdowały się na zewnątrz. Być może, gdyby zostały w środku, skutki byłyby mniej poważne - twierdzi Krzysztof Kopania, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Łodzi. - Aby wyciągać jednoznaczne wnioski, musimy zgromadzić materiał dowodowy i dokonać szczegółowej oceny – dodaje.