Reklama

Wzruszająca chwila w Stambule: papież wraca do korzeni chrześcijaństwa

W drugim dniu wizyty w Turcji Ojciec Święty mówił nie tylko jak pielgrzym, ale jak ktoś, kto wraca do źródeł — do ziemi, która była świadkiem narodzin chrześcijańskiej tożsamości. „To właśnie tutaj, w Antiochii, uczniów Jezusa po raz pierwszy nazwano chrześcijanami” — przypomniał wzruszonym głosem.

Ta XIX-wieczna katedra, duchowe centrum katolików w Stambule, pamięta wizyty papieży z ostatnich dekad: Pawła VI, Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka. Na jej dziedzińcu stoi pomnik Benedykta XV — wzniesiony przez samych Turków, wdzięcznych za jego pomoc niesioną ofiarom I wojny światowej. Tego dnia pod świątynią zebrały się tłumy wiernych, wśród nich Polacy, którzy chcieli pozdrowić papieża z bliska.

Leonowi XIV towarzyszy nuncjusz apostolski, arcybiskup Marek Solczyński. W swoim przemówieniu papież powrócił do historii, która splata losy chrześcijaństwa i Turcji od pierwszych wieków. Mówił o misjach św. Pawła, o bizantyjskiej potędze, o Kościele Konstantynopola, który posyłał misjonarzy na cały Bliski Wschód.
Z dumą przypomniał, że w Turcji do dziś żyją wspólnoty ormiańskie, syryjskie, chaldejskie oraz katolicy obrządku łacińskiego. „Jesteście niewielką wspólnotą, ale niezwykle żywą” — podkreślił.

Reklama

W centrum papieskiego przesłania znalazł się jednak los migrantów i uchodźców. Turcja stała się dla nich schronieniem, a Kościół — miejscem, gdzie szukają wsparcia, opieki i zwyczajnej ludzkiej obecności. Papież zwrócił uwagę, że większość duchownych posługujących w Turcji to obcokrajowcy, którzy niosą nadzieję ludziom najbardziej bezbronnym.

Leon XIV podziękował także organizacjom humanitarnym, szczególnie Caritas Internationalis, za pomoc ofiarom tragicznego trzęsienia ziemi z 2023 roku, które pochłonęło życie ponad 58 tysięcy osób w Turcji i Syrii.

Reklama

Po spotkaniu z duchowieństwem papież udał się do domu opieki prowadzonego przez Małe Siostry Ubogich. Z czułością mówił do seniorów, przypominając, że „w świecie rządzonym przez materializm zatraciliśmy szacunek do osób starszych, a przecież — jak powtarzał papież Franciszek — to oni są mądrością narodu i skarbem rodzin”.

Wieczorem Leon XIV przyjął w siedzibie delegacji apostolskiej naczelnego rabina Turcji — to kolejny gest, który podkreśla dialog i otwartość jego pontyfikatu.
Co znamienne, podczas swojej pierwszej zagranicznej podróży papież przemawia po angielsku — języku jego amerykańskich korzeni.

Reklama

Wizyta w Turcji ma w sobie głęboką symbolikę: papież wraca nie tylko do historii Kościoła, lecz także do samego początku nazwy, którą dziś noszą ponad dwa miliardy wierzących na świecie.

 

 

red./PAP - dzieje.pl

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama