Amazonki są symbolem solidarności, wsparcia i siły kobiet, które z odwagą i determinacją przeszły drogę leczenia nowotworów piersi. Od siedmiu lat najbardziej rozpoznawalną twarzą Stowarzyszenia Amazonki z Nowego Miasta Lubawskiego jest Jolanta Leśniowska, pełniąca funkcję prezes stowarzyszenia. — Nasze stowarzyszenie świętuje właśnie dwie dekady działalności. W tym czasie pokazałyśmy, że nikt nie musi stać w tej walce samotnie — podkreśla pani Jolanta.
Początek działalności stowarzyszenia w Nowym Mieście zainicjowały 20 lat temu panie z Iławskiego Klubu Amazonek. Szczególną rolę odegrała wówczas Barbara Agnieszka Podwojewska, która okazała znaczące wsparcie przy organizowaniu nowego stowarzyszenia. Do dziś pozostaje członkinią iławskich Amazonek — klubu mającego doświadczenie organizacyjne i historię sięgającą 1997 roku.
Przestrzeń siły, wsparcia i nadziei
— Na pierwsze zebranie założycielskie, które odbyło się zimą 2006 roku, przybyły 22 kobiety z terenu całego powiatu nowomiejskiego. Wówczas funkcję pierwszej prezes powierzono Beacie Kujawskiej. Dzięki pomocy ówczesnych władz powiatu i instytucji podstawowej opieki zdrowotnej udało się stworzyć miejsce, które do dziś jest dla wielu kobiet przestrzenią siły, wsparcia i nadziei. Przyznam, że przez ostatnie 20 lat pożegnałyśmy 13 naszych wspaniałych koleżanek, jednak ich walka pozwoliła ukształtować naszą wspólnotę — relacjonuje Jolanta Leśniowska.
Pomoc kobietom walczącym z chorobą
W Polsce pierwsze kluby Amazonek zaczęły powstawać w latach 80. ubiegłego wieku. Z czasem powołana została Federacja Stowarzyszeń „Amazonki”, zrzeszająca dziś kluby z całego kraju. W tym gronie znajduje się również Stowarzyszenie Amazonki z Nowego Miasta Lubawskiego.
— Naszym przesłaniem i celem zrzeszania się w klubie jest szeroko rozumiana pomoc kobietom walczącym z nowotworem piersi — od momentu wykrycia choroby, przez cały proces leczenia. O tym, jak trudno przezwyciężyć chorobę, wiedzą nie tylko osoby nią dotknięte, ale także lekarze, którzy codziennie obserwują ludzkie dramaty. Jednak przede wszystkim jest to cios dla rodzin kobiet dotkniętych chorobą. Minione dwie dekady naszej działalności mierzymy nie tylko latami, lecz przede wszystkim liczbą podanych rąk, wspólnym wsparciem w trudnych chwilach i nadzieją, którą dzielimy się na co dzień — podkreśla liderka Amazonek.
Potrzeba spotkań ze współtowarzyszkami
Pierwsze lata działalności nowomiejskich Amazonek były bardzo trudne. Wówczas rak piersi pozostawał tematem tabu, a samo mówienie o chorobie wymagało ogromnej odwagi. Połowa obecnych członkiń nowomiejskiego klubu była podczas inauguracji Amazonek o 20 lat młodsza. Panie podkreślają, że miały wtedy więcej siły i chęci do zrzeszania się, ale choroba była jeszcze „świeża”. Trwał czas leczenia i terapii.
— Wtedy rzeczywiście było trudno i bardzo, bardzo potrzebowałyśmy spotkań z paniami, które znalazły się w podobnej sytuacji. Wspominamy dziś pierwszą prezes — śp. Beatę Kujawską, która zginęła kilka lat temu w tragicznym wypadku. To właśnie ona miała w sobie tyle zapału, by Amazonki były razem, poznawały się i zaprzyjaźniały. Uczyła, jak pokazać potencjalnie zdrowym kobietom, że trzeba głośno mówić o zagrożeniu, jakim jest nowotwór piersi, i że dzięki profilaktyce można chorobę szybko wykryć oraz ją przezwyciężyć — mówią zgodnie panie z nowomiejskiego klubu Amazonek.
Niezbędna profilaktyka psychiki
Dzięki działalności Amazonek kobiety otrzymują wsparcie emocjonalne, informacyjne i rehabilitacyjne, a w tym przypadku niezbędna jest również troska o zdrowie psychiczne. Trudy pokonywania choroby pozostawiają ślady, które tak naprawdę nigdy nie ulegają całkowitemu zatarciu. Dlatego w gronie Amazonek panuje atmosfera wzajemnej troski i dbałości o siebie.
Taką formą profilaktyki są spotkania grupowe oraz wspólne wyjazdy krajoznawcze i rehabilitacyjno-wypoczynkowe. Stowarzyszenie stwarza również możliwość udziału w psychoterapii grupowej, a wycieczki poza miejsce zamieszkania traktowane są jako nagroda za dzielenie się wiedzą i doświadczeniem z innymi.
— Mamy nadzieję, że nasze stowarzyszenie z czasem staje się swoistą tarczą przeciwko lękowi — podkreśla Jolanta Leśniowska. — Przełamujemy tabu, mówimy otwarcie o chorobie i pokazujemy, że można z nią wygrać. Jesteśmy przykładem kobiet, które przeszły trudną drogę leczenia i dziś cieszą się życiem. Nasze codzienne działania społeczne to coś więcej niż pomoc — to budowanie niezwykle cennej świadomości. Jest to piękne i bardzo pomaga głosić, że „rak to nie wyrok” — dodaje.
Amazonki wychodzą do społeczeństwa
Nowomiejski klub Amazonek jest aktywny także poza murami swojej siedziby i na stałe wpisał się w życie lokalnej społeczności. Po raz pierwszy panie zorganizowały w centrum miasta Piknik Różowej Wstążki pod hasłem „Badamy nie tylko mamy”, zainicjowany przez Federację Amazonek w Poznaniu. Akcja, która cieszyła się dużym zainteresowaniem, będzie kontynuowana przy okazji tegorocznego Dnia Matki. — Uważamy, że nasze działania społeczne to coś więcej niż pomoc — to budowanie świadomości — mówią członkinie stowarzyszenia.
Podczas jubileuszowego spotkania z okazji dwóch dekad obecności Amazonek w powiecie nowomiejskim uhonorowano panie szczególnie zaangażowane w działalność społeczną klubu. Kryształowy Łuk otrzymały Jolanta Leśniowska, Katarzyna Bróździak oraz Elżbieta Knowska. Odznaki wręczyła Barbara Konarzewska, prezes Warmińsko-Mazurskiej Unii Amazonek.
Stanisław R. Ulatowski
ROLA MĘŻCZYZN W PROFILAKTYCE RAKA PIERSI
Nowomiejskie Amazonki pokazują, jak wielką wartość mają solidarność, doświadczenie i wzajemna pomoc. Panie, które z odwagą i determinacją przeszły drogę leczenia, starają się uczyć kobiety, jak się badać i jak reagować na pierwsze sygnały wysyłane przez organizm.
Ich pragnieniem, a nawet apelem, jest to, aby w profilaktykę włączali się również mężczyźni, ponieważ rak piersi dotyka całe rodziny. Tym bardziej istotna jest rola mężczyzn jako partnerów wspierających dbanie o zdrowie żon, matek i córek.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze