Cieśnina Ormuz – strategiczny szlak, którym przepływa co piąta baryłka ropy na świecie – znalazła się w epicentrum międzynarodowego kryzysu. Po groźbach Iranu i działaniach USA żegluga w regionie jest wstrzymana, a amerykańska marynarka wojenna szykuje się do eskortowania tankowców. Co to oznacza dla globalnego rynku energii?
W ostatnich dniach sytuacja w cieśninie Ormuz, kluczowej drodze morskiej łączącej Zatokę Perską z Morzem Arabskim, eskaluje w niepokojącym tempie. Irańska Gwardia Rewolucyjna ogłosiła w poniedziałek blokadę szlaku, grożąc ogniem każdemu statkowi, który spróbuje przepłynąć. Według danych ONZ, zamknięcie cieśniny uwięziło około 20 tysięcy marynarzy, paraliżując ruch jednej piątej światowego transportu ropy naftowej.
Reakcja Stanów Zjednoczonych była szybka. Prezydent Donald Trump zapowiedział możliwość eskortowania tankowców przez amerykańską marynarkę wojenną oraz udostępnienie amerykańskiego ubezpieczenia dla przewoźników działających w tym regionie. Dzień później minister energii USA, Chris Wright, poinformował w telewizji Fox News, że marynarka wojenna przygotowuje się do osłony statków „najwcześniej jak będzie to możliwe”, choć na razie żaden statek komercyjny nie zwrócił się o taką ochronę.
Amerykańskie Dowództwo Centralne (CENTCOM) podało, że siły USA zaatakowały lub zatopiły ponad 20 irańskich okrętów. Admirał Brad Cooper, dowódca CENTCOM, stwierdził, że obecnie w Zatoce Perskiej, cieśninie Ormuz i Zatoce Omańskiej nie ma już ani jednej jednostki irańskiej.
Eksperci ostrzegają, że choć działania wojskowe mają charakter defensywny, blokada cieśniny Ormuz i jej militarne eskalacje mogą wywołać poważne zakłócenia na rynku ropy i gazu. Cieśnina jest strategicznym węzłem dla światowego handlu energetycznego – przechodzi przez nią około 20 proc. ropy wykorzystywanej globalnie, co oznacza, że jakiekolwiek dłuższe wstrzymanie żeglugi może natychmiast odbić się na cenach paliw i gazu na całym świecie.
Świat czeka na kolejne decyzje w Waszyngtonie i Teheranie. Eksperci podkreślają, że sytuacja jest dynamiczna, a rozwój wydarzeń w tym rejonie może mieć konsekwencje daleko wykraczające poza Bliski Wschód.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze