Reklama

ZUS każe matkom oddawać setki tysięcy

Najpierw były legalne zasiłki, potem spokój na lata, a dziś — decyzje o zwrocie nawet 300 tysięcy złotych. ZUS coraz częściej wraca do świadczeń wypłacanych matkom kilkanaście lat temu. Problem narasta, a prawnicy alarmują: państwo nie daje obywatelom realnego poczucia bezpieczeństwa.

Awans tuż przed ciążą, założenie działalności gospodarczej kilka miesięcy przed porodem, zatrudnienie u znajomego albo w firmie męża. To sytuacje, które dziś — choć w momencie wypłaty świadczeń były zgodne z prawem — mogą stać się powodem poważnych problemów finansowych.

Zakład Ubezpieczeń Społecznych coraz częściej wszczyna postępowania wobec kobiet, które przed laty pobierały zasiłki chorobowe i macierzyńskie. W grę wchodzą sprawy sprzed dekady, a nawet kilkunastu lat. Do kwot głównych doliczane są wysokie odsetki, które nierzadko przewyższają sam kapitał.

Reklama

— Zdarzają się decyzje, w których kobieta musi oddać nawet 300 tysięcy złotych. Często jedynym wyjściem jest sprzedaż domu czy mieszkania — mówi prawniczka Eliza Kuna, specjalizująca się w sprawach przeciwko ZUS.

Problem dotyczy głównie okresu sprzed 2021 roku, gdy przepisy pozwalały przedsiębiorczyniom zadeklarować wysoką podstawę składek nawet na krótki czas, a następnie pobierać świadczenia obliczane od tej kwoty. Choć ustawodawca później zmienił prawo, ZUS dziś kwestionuje tamte decyzje, uznając świadczenia za „nienależne”.

Reklama

Najbardziej kontrowersyjny jest jednak brak terminu przedawnienia. O ile w prawie podatkowym czy cywilnym obowiązują jasno określone granice czasowe, o tyle w przypadku decyzji zwrotowych ZUS może sięgać do spraw sprzed wielu lat.

— To stawia obywatela w skrajnie niesprawiedliwej sytuacji — podkreśla Kuna. — Po 10 czy 15 latach często nie ma już dokumentów, maili, świadków. Obrona swoich racji bywa praktycznie niemożliwa.

Do kancelarii prawników trafiają dramatyczne historie: samotne matki, rodziny żyjące z jednej pensji, kobiety, którym zabezpieczono majątek, a nawet gospodarstwa rolne. Równolegle z postępowaniami administracyjnymi zdarzają się także sprawy karne.

Reklama

Eksperci zwracają uwagę, że takie działania są sprzeczne z deklarowaną przez państwo polityką prorodzinną. — Trudno mówić o realnym wsparciu dzietności, skoro po latach można zostać obciążonym długiem rujnującym całe życie — słyszymy.

Dziś, paradoksalnie, najbezpieczniejszą formą zatrudnienia pozostaje stabilna umowa o pracę w dużej firmie. Działalność gospodarcza, praca w małych podmiotach czy rodzinnych spółkach wiążą się z dużym ryzykiem zakwestionowania świadczeń.

Czy problem doczeka się systemowego rozwiązania? Prawnicy apelują o wprowadzenie jasnych terminów przedawnienia i większą ochronę ubezpieczonych. Na razie jednak wiele kobiet żyje w niepewności — nawet wiele lat po urodzeniu dziecka.

Źródło: onet.pl
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Lonek - niezalogowany 2025-12-16 11:43:21


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Hepi - niezalogowany 2025-12-16 11:54:14

    Modlę się, żeby Pan Bóg zwrócił rozum wszystkim urzędasom.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama