Reklama

Mastalerkowe wygłupy

Zwykły urzędniczyna, który nic nie wniósł do polskiej polityki, wciela się w Mentzena i obraża Kaczyńskiego.

Zawsze się pojawiają tacy ludzie, czy to po stronie PiS-u czy PO, którzy chcą rozbijać formacje i sprowadzać polską politykę do zachowań rodem z szamba, krytykując postacie nie merytorycznie, ale osobiście. Platforma i Tusk lepiej sobie daje z tym radę i goni takich na margines, przykładów było wiele w dawnych latach. PiS i prezes Kaczyński gorzej z tym daje sobie radę. Stąd na pochylone drzewo nawet koza wlezie. I po prawej stronie znajdą się postacie, że zamiast poważnej polityki można się po nich spodziewać zachowań ludzi, którzy chamstwem i ubliżaniem innym pokrywają swoje braki w kompetencjach. Czy tacy ludzie mogą być traktowani poważnie przez wyborców jako ich reprezentanci w polityce? Wątpliwe.

Marsz Niepodległości, który co roku 11 listopada przyciąga do Warszawy tysiące uczestników, w tym roku wzbudza szczególne emocje polityczne. Wśród zapowiedzianych uczestników znalazł się m.in. prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. Jego obecność spotkała się jednak z falą komentarzy – również z wewnątrz szeroko pojętej prawicy.

Reklama

Były rzecznik PiS i doradca prezydenta Andrzeja Dudy, Marcin Mastalerek, w programie „Graffiti” na antenie Polsat News wyraził zdziwienie decyzją lidera opozycji. – Nie wiem, kto mu to podpowiedział. Marsz Niepodległości to wydarzenie zbudowane przez inne środowisko, które odniosło na tym polu sukces. PiS nie jest jego organizatorem – podkreślił Mastalerek.

Polityk stwierdził również, że Jarosław Kaczyński swoim udziałem próbuje „podpiąć się” pod inicjatywę, która nie należy do jego partii. – Prezes Kaczyński pasuje do Marszu Niepodległości jak pięść do nosa – ocenił, nawiązując do jednego z ulubionych powiedzeń lidera PiS.

Reklama

Mastalerek dodał, że decyzja ta jest w jego ocenie „całkowicie niewiarygodna”, szczególnie w kontekście napiętych relacji pomiędzy PiS a środowiskiem Konfederacji, z którego wywodzą się obecni organizatorzy Marszu. – To wydarzenie, wokół którego zjednoczyła się pewna część prawicy, ale nie ta reprezentowana przez Jarosława Kaczyńskiego. Udział prezesa PiS w tym marszu to ruch politycznie chybiony – stwierdził.

Były doradca prezydenta zauważył też, że podczas Marszu Niepodległości prezes PiS może spotkać się z nieprzychylną reakcją części uczestników. – Aż prosi się o to, żeby wyborcy prawicowi powiedzieli mu, co myślą o ośmiu latach jego rządów – powiedział Mastalerek.

Reklama

Na zakończenie polityk ironicznie zasugerował, że za pomysłem mógł stać były prezes TVP Jacek Kurski. – To tak głupi pomysł, że chyba mógł go wymyślić tylko on – dodał.

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo wm.pl




Reklama